
Niepokojące informacje napłynęły z Wysp Brytyjskich. Królowa Elżbieta II ma być w coraz gorszym stanie zdrowia. Dziennikarze przedstawili dowody na poparcie swoich smutnych doniesień.
Syn codziennie odwiedza Królową Elżbietę II
Obecna monarchini ma 96 lat, a na tronie zasiada od 70. Z tego powodu zyskała miano najdłużej panującej koronowanej głowy na świecie. Jednak wiek Królowej Elżbiety II powoduje również, iż coraz częściej opinia publiczna zastanawia się nad jej stanem zdrowia.
Oczywiście naturalną sprawą jest pogarszająca się kondycja seniorki brytyjskiej rodziny królewskiej. Jednak najnowsze wieści dziennikarzy są naprawdę porażające. Okazuje się, że Królowa Elżbieta II jest w naprawdę złym stanie zdrowia. W związku z tym, głowa rodu Windsorów podobno stopniowo będzie wycofywać się z życia publicznego.
Przypomnijmy, iż kilkanaście tygodni temu głośno było o problemach Królowej Elżbiety II z poruszaniem się. W międzyczasie monarchini zachorowała na COVID-19. Wydaje się, że to musiało odbić się na zdrowiu 96-latki.
Potwierdzają to ostatnie wydarzenia. Głowa państwa zawsze aktywnie uczestniczyła we wszystkich wydarzeniach. Natomiast w tym roku odpuściła kilka uroczystości z okazji swojego Platynowego Jubileuszu. Oprócz tego, Królowa Elżbieta II przestała systematycznie pojawiać się na niedzielnej mszy.
Brytyjscy dziennikarze uważają, że zdrowie seniorki brytyjskiej rodziny królewskiej pogarsza się coraz mocniej. Podobno monarchini zaszyła się w swojej posiadłości w Balmoral. Każdego dnia odwiedza ją syn - książę Karol. Eksperci od dworskiej etykiety sądzą, iż to dość niezwykłe. Przypuszczalnie stan zdrowia Królowej Elżbiety II jest naprawdę poważny. Dlatego intensywnie przekazuje ona następcy tronu wszystkie kwestie związane z przejęciem władzy.
To jednak nie koniec złych wieści. Media na Wyspach doniosły, iż monarchini pierwszy raz w historii odpuści także ważne wydarzenie. Chodzi o zaprzysiężenie nowego premiera. Jest to o tyle prawdopodobne, że pojawienie się na tej uroczystości wymagałoby od niej pokonania niemal tysiąckilometrowej trasy w dwie strony. W tej chwili Elżbieta II nie ma na to sił. Dziennikarze uważają, że następca Borisa Johnsona osobiście wybierze się do Balmoral, gdzie monarchini osobiście wręczy mu nominację.
źródło: Goniec



