Premier Bohuslav Sobotka nie chce, by w Czechach wzrosła populacja społeczności muzułmańskiej. Mówi on, że widzi, jakie problemy sprawili islamscy imigranci w innych krajach europejskich: –Kiedy widzimy problemy w innych krajach europejskich, nie chcemy muzułmanów w Czechach. W Europie zbyt często widzimy problemy z integracją osób pochodzących z innego środowiska kulturowego lub religijnego– powiedział.

Dodał też, że byłby wdzięczny, gdyby Europa lepiej chroniła zewnętrzne granice, a przyjmowanie uchodźców powinno być zawsze suwerenną decyzją poszczególnych państw.

W Republice Czeskiej żyje około 22 000 muzułmanów, którzy są uważani za dobrze zintegrowanych. Podobnie jak pozostałe trzy kraje z Grupy Wyszehradzkiej (Słowacja, Polska i Węgry) Republika Czeska odrzuca program przymusowego przesiedlania migrantów do Unii Europejskiej.