Orban zmiażdżył Sorosa w Parlamencie Europejskim

2
1930

Premier Viktor Orban przyjechał w środę (26 kwietnia) do Brukseli, aby podczas debaty o Węgrzech przekonywać europosłów do „porzucenia uprzedzeń wobec jego rządu”. Przy okazji dostało się Georgowi Sorosowi.

– Chcemy sami decydować, jak żyć. A Soros chce tu sprowadzić milion nowych migrantów rocznie – tłumaczył Orban. – Zawsze ceniłem sobie ścieranie poglądów, ale dziś chciałbym tu być głosem rozsądku. Nie chodzi o debatę między nami, lecz o spór między nami a amerykańskim spekulantem finansowym. To on jest wrogiem Europy! – przekonywał Orban. Chodziło mu o George’a Sorosa, który jest znany jako propagator skrajnych idei lewicowo-liberalnych oraz groźnej polityki otwarcia na imigrantów.

Komisja Europejska wszczęła postępowanie dyscyplinujące wobec Węgier w sprawie ustawy wymierzonej w ufundowany przez Sorosa Uniwersytet Środkowoeuropejski w Budapeszcie. – Uniwersytet Środkowoeuropejski to perła w koronie wolnej Europy – twierdził Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

Węgry, zdaniem KE, podjęły działania sprzeczne z unijnym swobodami (przedsiębiorczości i świadczenia usług) oraz z Kartą Praw Podstawowych.

Zgodnie z nowym węgierskim prawem Uniwersytet Środkowoeuropejski mógłby przyjmować nowych studentów od 2018 roku, pod warunkiem, że założy swój kampus także w Ameryce, a Węgry i USA zawrą umowę o jego działalności. Formalnie krajem macierzystym uczelni są Stany Zjednoczone.

Victor Orban zauważył, że oskarżenia unijnych biurokratów są bezzasadne: - To jest taka sytuacja, jak gdy ktoś jest oskarżony i skazany za morderstwo, podczas, gdy rzekoma ofiara wciąż żyje i wskazuje na pozwanego, jako własnego mordercę.

Orban poświęcił również dużo czasu na krytykę zarówno UE jak i Sorosa, nazywając miliardera „spekulantem finansowym”: - Przez niego, miliony ludzi straciło pieniądze, aby on mógł je zyskać - powiedział Orban.

Słowa Orbana jednak nie zrobiły wrażenia na urzędnikach UE, ltozry wezwali węgierski rząd do usunięcia uchybień w ustawie o szkolnictwie wyższym.

Komisja Europejska uważa, że ​​nowa ustawa mogłaby utrudnić europejskie prawa do wolności akademickiej, edukacji i prawa do świadczenia usług. Rząd węgierski ma miesiąc na odpowiedź, zanim podejmą kolejne decyzje.

Jeśli zlekceważy zalecenia KE, sprawa może ostatecznie trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości władnego nakładać olbrzymie grzywny.

wd/ep

2 KOMENTARZE

  1. Viktor Orban ma w 100 % rację a UE zbyt za dużo wtyka swój nos w Suwerenne Państwo Węgierskie ! Bardzo dobrze Viktor Orban nazwał tego Żydowskiego łajzę bo to faktycznie jest największy Spekulant Finansowy i lewacki drań który wszędzie ta kanalia miesza w całym świecie uważając sie za miliardera który sie dorobił takiej Fortuny na nieuczciwości i okradaniu i oszustwach swoich braci Żydowskich co też maja w USA Banki !!! To on wszystko robi że coraz więcej przybywa do Europy Emigrantów z niemal całej Afryki a PE i cała ta skompromitowana UE temu się przygląda i nic w tym zakresie nie działa tylko zajmują sie w trącaniem w Suwerenne Państwa by odwrócić uwagę od problemów z jakimi boryka sie cała UE !!!

  2. W artykule nie ma nic, co by świadczyło - jak zapowiada tytuł - że „Orban zmiażdżył Sorosa”. Przeciwnie: artykuł dotyczy tego, że Orban gadał sam do siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ