Ulice znalazły się pod wodą

Powalone drzewa, zalane posesje, piwnice i ulice – taki widok można było zobaczyć po nawałnicy, która przeszła w niedzielę nad powiatem grodziskim i pruszkowskim. To już druga z kolei burza w tym regionie.
17 czerwca gwałtowna burza z porywistym wiatrem powalała drzewa, przez co do kilkunastu miejsc wzywani byli strażacy. 26 czerwca, burzy zamiast silnego wiatru towarzyszyła ogromna ulewa.
W Brwinowie pod wodą znalazły się ulice, chodniki i piwnice. Podtopinone zostały też niektóre posesje. Ulewa miała również wpływ na opóźnienia w kursowaniu pociągów.
W Międzyborowie zapaliło się drzewo, a w Brwinowie doszło wręcz do potopu i ten region ucierpiał najbardziej. W tunelu pod przejazdem kolejowym woda zamieniła się w płynącą rzekę i sięgała dachów samochodów osobowych. Zalała też działki, piwnice i drogi. Do pomocy zostali wezwani strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie i to oni usuwali skutki nawałnicy. W ich powiecie doszło do ponad 200 zgłoszeń.
W powiecie grodziskim najwięcej zgłoszeń wpłynęło do godz. 17.00. – Łącznie interweniowaliśmy trzydzieści osiem razy. Najwięcej było przypadków wypompowywania wody, do tego usuwaliśmy siedem powalonych drzew i odnotowalismy cztery zerwane linie elektryczne – mówi Krzysztof Tryniszewski, rzecznik prasowy grodziskiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Najwięcej interwencji dotyczyło Grodziska, Milanówka i Podkowy Leśnej. Ulewa nie wyrządziła aż tak poważnych szkód jak w powiecie pruszkowskim.
am
Fot. Andrzej Gontarczyk (zalany tunel w Brwinowie)