Świat motoryzacyjny w ciągu ostatniej dekady zmienił się nie do poznania. Rządy w Europie oczekują od aut spełniania restrykcyjnych norm emisji spalin, producenci śrubują możliwości pojazdów, a kierowcy oczekują e-technologii. I wszystko wskazuje na to, że już wkrótce wszystkie pojazdy przejdą na zasilanie elektryczne.

Zmiana jest naturalnym elementem postępu. Ten jednak tak bardzo przyspieszył w ostatnim czasie, że już wkrótce na jego fali z rynku mogą wypaść auta o napędzie spalinowym. A takiego obrotu spraw jeszcze w latach dziewięćdziesiątych z pewnością nie spodziewał się nikt.

Koniec motorów napędzanych benzyną i olejem napędowym stanowi naprawdę realny scenariusz, który zaczyna potwierdzać się w kolejnych krajach. Przykłady? Już w roku 2025 w Norwegii zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży samochodów konwencjonalnych. Skandynawowie chcą legislacyjnie zrobić miejsce na rynku tylko autom elektrycznym. Identyczną postawę wyrażają Niemcy. W ich przypadku jednak granica została przesunięta o 5 lat.

Młodość stawia na technologie

Oczywiście zwiększanie udziału e-technologii na rynku motoryzacyjnym nie będzie jedynie legislacyjnym przymusem. Coraz częściej staje się to także potrzebą konsumentów wynikającą ze zmiany podejścia nowego pokolenia. Z badań przeprowadzonych przez firmę Censuswide w Wielkiej Brytanii wynika, że aż 81 procent czternastolatków chce jeździć w niedalekiej przyszłości autami elektrycznymi.

Tendencje proekologiczne są również widoczne w Polsce. Przede wszystkim od kilku lat mocno rośnie udział w rynku samochodów hybrydowych. Świetnie radzą sobie też konstrukcje elektryczne. Minister energii i rozwoju – Mateusz Morawiecki ma zamiar dalej stymulować poszukiwanie technologicznych nowości. Podczas konferencji „W kierunku elektromobilności” podkreślił, że chciałby aby za 10 lat po polskich drogach jeździł milion aut elektrycznych.

Nowa tendencja rozwojowa na rynku motoryzacyjnym zyskuje charakter globalny i w dużej mierze jest podyktowana naprawdę dynamiczną rozbudową segmentu aut napędzanych paliwem alternatywnym. Dzisiaj samochody elektryczne potrafią pokonać nawet 400 kilometrów na jednym ładowaniu, a w Europie i na świecie pojawiają się w sprzedaży pierwsze modele napędzane ogniwem wodorowym.

LPG – tanio i bardzo ekologicznie!

Połączenie silnika spalinowego z elektrycznym nie jest jednak jedynym pomysłem na rozwój. Czesi na przełomie tej i kolejnej dekady pokażą pierwszy seryjnie produkowany pojazd napędzany siłą prądu oraz dalej będą rozwijać system zasilania paliwami alternatywnymi, a w tym CNG i LPG.

Obecnie w ofercie Skody najpopularniejszym paliwem alternatywnym jest oczywiście LPG. To rozwiązanie idealne na dzisiaj i to z kilku powodów. Zasilanie motoru gazem to świetnie znany sposób na oszczędność i jednoczesną redukcję toksyczności gazów wydechowych. Czesi od lat oferują możliwość doposażenia pojazdu w instalację. Obecnie mają w swojej ofercie co najmniej kilka wersji silnikowych różnych modeli. Z LPG może korzystać Citigo, Fabia i Rapid. Układ zasilania jest montowany w różnych wariantach mocy silników 1,0 MPi i 1,2 TSI.

Ekologia na rynku motoryzacyjnym może mieć bardzo wiele twarzy. Dużo bardziej przyjazny środowisku jest nie tylko napęd elektryczny i hybrydowy, ale także m.in. zasilanie LPG. Skoro obniżanie emisji szkodliwych związków jest dla aut scenariuszem nieuniknionym, ważne jest zbudowanie maksymalnie szerokiej oferty. Wtedy kierowcy otrzymają wybór, który pozwoli im na dobranie konkretnego rozwiązania do ich potrzeb i możliwości.

 

Zobacz również: