Ukraina

Znakomite wieści napływają z Ukrainy. Kontratak Ukraińców zaczyna odnosić oczekiwane skutki. Rosjanie uciekają z okupowanych terenów. Czyżby nadchodził koniec wojny?

Rosjanie przystąpili do ewakuacji ludności z okupowanych rejonów Ukrainy

„Rosyjscy okupanci ogłosili ewakuację z okupowanych terenów obwodu charkowskiego, po tym, jak Zbrojne Siły Ukrainy rozpoczęły kontratak i udało im się wyzwolić kilka miejsc” - przekazały ukraińskie media. „Mieszkańcy wywożeni są do Ługańskiej Republiki Ludowej” - podał z kolei szef okupacyjnej władzy obwodowej Witalij Hanczew.

Informację o niespodziewanych ruchach Rosjan, a konkretnie o ewakuacji mieszkańców obwodu charkowskiego, potwierdziły także prokremlowskie agencje. Dziennikarze powołali się przy tym na słowa lokalnych władz.

„Staramy się skoncentrować na ewakuacji ludności cywilnej chociaż na trzy czy cztery dni, dopóki sytuacja nie będzie stabilna. Zorganizowaliśmy transport samochodami, autobusami. Mieszkańcy wywożeni są do Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL), a także do obwodu biełgrodziego w Rosji, gdzie trafiają do punktów tymczasowego pobytu” - wyjaśnił wspomniany wcześniej Hanczew.

Media zaznaczyły, iż ewakuacja dotyczy mieszkańców Iziuma, Kupiańska i Wełykyoho Burłuka w obwodzie charkowskim.

Ruchy podejmowane przez okupanta są prawdopodobnie skutkiem kontrofensywy, którą podjęła Ukraina. Coraz częściej mówi się o kolejnych miastach, które siły ukraińskie wyzwalają z rosyjskiej okupacji.

W internecie pojawiły się wieści o odzyskaniu przez Ukrainę miejscowości Bałaklija i Szewczenkowe w obwodzie charkowskim. Według najnowszych informacji, Ukraińcom udało się przejąć miasto Kupiańsk, znajdujące się 25 km od obwodu ługańskiego.

Co ciekawe, Witalij Hanczew przedstawia w tym temacie nieco odmienny scenariusz zdarzeń. Zdaniem prokremlowskiego polityka Ukraina próbowała zdobyć miasto Bałakilija, jednak poniosła klęskę.

Z kolei jedna z prorosyjskich agencji przekazała, że w ostatnich dniach ukraińska armia nasiliła ataki na obwód charkowski. Miasta Izium i Bałkailija miały zaś znaleźć się pod nieustannym ostrzałem.

Również w codziennym komunikacie Ministerstwa Obrony Rosji na temat wojny w Ukrainie nie wspomniano nic o wyzwoleniu miasta Bałakilija. Rosyjska propaganda uparcie twierdzi, że wojska Władimira Putina odnoszą „znaczne zwycięstwa, zabijając tysiące ukraińskich żołnierzy”.

źródło: Polsat News

Zobacz również: