wojna
foto: zdjęcie ilustracyjne

Niepokojące informacje napływają z Poludniowo-Wschodniej Europy. Pojawiły się nawet głosy, iż istnieje poważna groźba wybuchu kolejnej wojny na terenie Starego Kontynentu.

Grecja ostrzega przed wybuchem wojny

Niepokój pojawił się w związku z kontrowersyjnymi słowami prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Turecki przywódca otwarcie zasugerował możliwość interwencji zbrojnej w sąsiednim kraju.

Wypowiedź Erdogana spotkała się z natychmiastową odpowiedzią Grecji. Grecki minister spraw zagranicznych Nikos Dendias wezwał Unię Europejską, NATO oraz ONZ do potępienia słów prezydenta Turcji. Według greckich władz brak reakcji na tak kontrowersyjne słowa może doprowadzić do wybuchu kolejnej wojny w Europie.

„Nie potępiając tych wypowiedzi na czas lub nie doceniając powagi sprawy, ryzykujemy, że będziemy świadkami sytuacji podobnej do tej, która ma obecnie miejsce w innej części naszego kontynentu. To jest coś, czego nikt z nas tak naprawdę nie chce widzieć” – stwierdził grecki polityk.

Nikos Dendias w liście do sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga zwrócił uwagę, że „postawa Turcji jest czynnikiem destabilizującym jedność i spójność NATO, osłabiającym południową flankę sojuszu w momencie kryzysu”.

Jednocześnie szef greckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaznaczył, że słowa tureckiego dyktatora mają najprawdopodobniej związek ze zbliżającymi się w tym kraju wyborami. Nie sprawia to jednak, że zagrożenie ze strony Osmanów jest nierealne.

Co ciekawe, prezydent Erdogan kilkukrotnie powtórzył swoje groźby. „Kiedy nadejdzie czas, zrobimy to, co konieczne. Pewnej nocy możemy nagle przyjść” – ostrzegł. Wielu ekspertów podkreśliło, iż turecki przywódca ma na myśli głównie Wyspy Egejskie. To właśnie to terytorium jest przedmiotem sporu między Grecją i Turcją.

Przypomnijmy, iż temat Wysp Egejskich pojawił się już 1 września. Wówczas Turcja skierowała list do NATO. Erdogan oskarżyła w nim Grecję o okupację i dozbrajanie tego zdemilitaryzowanego terenu wysp na. Pojawiły się również zarzuty dotyczące nieprzestrzegania przez Ateny umów międzynarodowych.

źródło: o2.pl

Zobacz również: