Georgette Mosbacher

To już 14 dzień, kiedy trwa wojna na Ukrainie. Polska stała się jednym z największych sojuszników Ukrainy, wielokrotnie podczas trwania konfliktu zawstytdzając kraje Unii Europejskiej, z Niemcami na czele. Georgette Mosbacher, była ambasador USA w Polsce nie ukrywa, że inne kraje powinny posypać głowy popiołem i przeprosić Polskę za zbyt pochopne wnioski wyciągnęte w przeszłości na temat naszego kraju.

Georgette Mosbacher w pięknych słowach o Polsce i należnych przeprosinach

W wywiadzie, który Georgette Mosbacher udzieliła portalowi Interia.pl padło wiele mocnych słów. „Wygląda na to, że w sercu Europy musiała wybuchnąć krwawa wojna, żeby niektórzy – zwłaszcza Niemcy – uświadomili sobie konsekwencje wiązania się umowami handlowymi z Moskwą.” – czytamy między innymi taką ocenę polityki naszych zachodnich sąsiadów, z którą jak najbardziej można się zgodzić.

Polska jest dzisiaj najważniejszym państwem regionu, które koordynuje politykę humanitarną oraz transport broni na Ukrainę. Jesteście w pełnym tego słowa znaczeniu wschodnią flanką NATO – kluczowym elementem architektury bezpieczeństwa kontynentu.” – mówi Mosbacher, podkreślając olbrzymie zasługi Polski dla pomocy Ukrainie.

„Warszawa jest modelowym przykładem stopniowego zwiększania wydatków na obronność oraz modernizacji armii.” – dodaje, żeby po chwili wbić szpilkę w działania Unii Europejskiej.

„Unia zajmuje się w tej chwili praworządnością w Polsce i debatuje nad sankcjami. Pora powiedzieć to głośno – jeśli chodzi o problemy z praworządnością, spora część z tego, co docierało na Zachód była efektem rosyjskiej dezinformacji. Zarówno Unia jak i Ameryka przyjmowały ją bezkrytycznie.” – czytamy w wywiadzie, udzielonym przez byłą ambasador Stanów Zjednoczonych.

„Uważam, że Polsce należą się przeprosiny. Ze strony Unii i USA. W wielu rzeczach byliście od nas mądrzejsi.” – kończy Mosbacher wątek naszego kraju.

Mosbacher skomentowała także, jak jej zdaniem może przebiegać dalsza część wojny na Ukrainie.

„Decydująca będzie ta chwila, w której Putin zrozumie, że przeciągając walki ciągnie swoje państwo na dno. Nie wiem, czy to otrzeźwienie kiedykolwiek nastąpi, bo to człowiek zdolny do wszelkich prowokacji i okrucieństw. Ukraińcy pokazali jednak, że w ten sposób niczego nie osiągnie. Ich duch walki jest niesamowity. Nawet, gdyby Rosja przejęła Kijów – czym innym jest zdobycie miasta, a czym innym jego utrzymanie. Ukraina nie odda się pod wpływy Kremla. Nie po tym, co wycierpiała.” – przekazała w rozmowie z Interią.

źródło: Interia

Zobacz również: