Zginęły dwa małżeństwa wracające z pogrzebu

0
fot.policja

W sądzie w Kwidzynie (woj. pomorskie) zapadł wyrok w sprawie potwornego wypadku, do którego doszło pod koniec 2017 r. 22-letni wówczas kierowca bmw „testował prędkość” samochodu i zderzył się czołowo z jadącą przeciwległym pasem osobówką. W wypadku zginęły dwa małżeństwa wracające z pogrzebu. Adrian G. został skazany na osiem lat więzienia.

Do śmiertelnego wypadku w miejscowości Raniewo koło Kwidzyna doszło 28 grudnia 2017 roku. 22-letni Adrian G. jechał osobowym bmw ze swoimi starszymi braćmi w wieku 28 i 33 lat. Jak wyjaśniał w trakcie śledztwa chłopak, „chciał sprawdzić, w ile auto dobija do setki”. Swoje wyczyny kazał nagrywać jednemu z braci. Gdy się już rozpędził, nie kontrolował prędkościomierza. Śledczy ustalili, że momentami samochód jechał z prędkością 200 km/h. Gdy 22-latek wszedł w zakręt z prędkością wynoszącą co najmniej 150 km/h, zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadące nim osobowe renault.

Samochodem podróżowały cztery osoby, które zginęły na miejscu. Były to dwa starsze małżeństwa wracające z pogrzebu. Pasażerowie bmw odnieśli poważne obrażenia, ale przeżyli.

Początkowo prokuratura postawiła zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku 33-letniemu bratu Adriana G, Damianowi O. ten miał wsiąść za kierownicę mając 2,6 promila alkoholu. Mężczyzna od początku nie przyznawał się do winy i wskazywał na Adriana G. Po odtworzeniu nagrania z wnętrza samochodu okazało się, że mówił prawdę. Wówczas zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym usłyszał 22-letni Adrian G. Groziło mu za to osiem lat więzienia.

W środę 2 października w sądzie w Kwidzynie zapadł wyrok w sprawie. Sąd nie miał litości dla 24-letniego obecnie Adriana G. i skazał go na maksymalny wymiar kary, tj. 8 lat więzienia. Mężczyzna otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 15 lat.

Źródło: PAP

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ