fot. symboliczne Policja

Policjanci z Białegostoku powalili na ziemię 42-letniego mężczyznę, skuli w kajdanki i założyli mu kask zwykle zakładany agresywnym przestępcom. Wszystko dlatego, że nie miał przy sobie dowodu osobistego. Funkcjonariusze usłyszeli zarzuty dyscyplinarne, sprawą zajęła się również prokuratura. Za przekroczenie uprawnień grozi im do 3 lat więzienia.

Na schodkach za sklepem spożywczym 42-letni Marek Karpiuk siedział wraz ze znajomym. Zaraz po tym, jak podeszło do nich czterech policjantów, wyjął telefon i zaczął nagrywać nim film. Interwencję uwiecznił też monitoring.

ZOBACZ!  Przełomowe wieści ws. Iwony Wieczorek. Tajemnicze zaginięcie coraz bliżej rozwiązania

Funkcjonariusze poprosili mężczyznę o okazanie dowodu osobistego. Gdy Marek Karpiuk odpowiedział, że go nie ma, jeden z nich wyrwał mu z ręki komórkę. Potem powalili go na ziemię i unieruchomili. Otworzyli także jego plecak i sprawdzili jego zawartość.

 

– Nie mam pojęcia, dlaczego zostałem zatrzymany, skuty kajdankami, założono mi kask dla osób agresywnych – powiedział  Marek Karpiuk.

ZOBACZ!  Policja apeluje do seniorów. Ostrzeż swoich bliskich, bezwzględni oszuści znów grasują

Mężczyzna przedstawił się i był spokojny tak jak jego kolega. Policjant próbował go jednak wylegitymować.

Karpiuk dodał, że po zatrzymaniu trafił na izbę wytrzeźwień, chociaż nikt nie sprawdził, czy jest pijany.

– Bardzo przerażające. Nie mieści mi się w głowie, że policja może się tak zachowywać – stwierdził mężczyzna.

Na nagraniu z monitoringu nie widać, aby 42-latek lub jego znajomy spożywali alkohol.

ZOBACZ!  Zwróciła mu uwagę na brak maseczki i została zaatakowana. Łódzka Policja wyjaśnia sprawę

Sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego policji.

– Policjanci usłyszeli zarzuty dyscyplinarne, zostali obwinieni o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego – poinformował nadkom. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Interwencją wobec Marka Karpiuka zajęła się również prokuratura.

– Przedmiotem analizy będzie, czy faktycznie została w sposób należyty przeprowadzona – powiedział Maciej Płoński, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ.

Policjanci nie zostali zawieszeni i do momentu zakończenia postępowania mogą pełnić służbę.

1 KOMENTARZ

  1. zarzuty przewinienia dyscyplinarnego ja się pytam co to kur.jest bezkarność dla bandytów milycyjnych i mafia prokuratorska na co dzien z nimi współpracująca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ