74154004 - man tries to strangle woman on the floor - domestic violence concept

Sąd Rejonowy w Brodnicy skazał w piątek byłego policjanta Krzysztofa G. na 2,5 roku więzienia za seksualne „nadużycie stosunku zależności”. Zakazał też pracy przez 15 lat w charakterze funkcjonariusza publicznego i zapłatę pokrzywdzonej 10 tys. zł częściowego zadośćuczynienia.

G. został zawieszony w czynnościach w związku ze wszczętym postępowaniem dyscyplinarnym, a kilka dni później wydalony z policji „ze względu na interes służby”. Nie przyznał się do winy.

ZOBACZ!  Policja apeluje do seniorów. Ostrzeż swoich bliskich, bezwzględni oszuści znów grasują

W piątek Sąd Rejonowy w Brodnicy skazał byłego policjanta, ale nie za gwałt, lecz za przekroczenie uprawnień i wykorzystanie zależności. Krzysztof G. usłyszał wyrok 2,5 roku więzienia. „Sąd zakazał mu też zajmowania stanowisk w administracji publicznej jako funkcjonariusz przez okres 15 lat i przyznał częściowe zadośćuczynienie pokrzywdzonej w kwocie 10 tys. zł” – przekazał rzecznik prasowy Prokuratora Okręgowego w Toruniu prokurator Andrzej Kukawski.

ZOBACZ!  Marcin Najman zawalczy ze znanym dziennikarzem? Jest oficjalne wyzwanie!

Prokuratura zapowiada apelację. – Uznajemy wyrok za niesłuszny z powodu rażąco niskiej kary, jak i zmiany kwalifikacji prawnej czynu – powiedział Kukawski.

W styczniu mężczyzna usłyszał kolejne zarzuty. Według śledczych w identycznych okolicznościach miał skrzywdzić jeszcze dwie kobiety. „Użył przemocy. Całował je i dotykał w miejsca intymne. Wkładał ręce pod odzież” – informowała prokuratura.

ZOBACZ!  Czarnek prezentuje kolejny pomysł w sprawie szkół. Uczniowie poznali ostateczną datę

Były funkcjonariusz miał się też dopuścić próby gwałtu w mieszkaniu kobiety, która poprosiła go o pomoc prawną. Ofierze miała się wyswobodzić i uciec, gdy zadzwonił telefon napastnika. Krzysztofowi G. zarzucono również psychiczne znęcanie się nad żoną.

Proces w Brodnicy toczył się z wyłączeniem jawności. Wyrok nie jest prawomocny.

źródło: PAP

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ