Kobieta pluła krwią, nie mogła oddychać. Zmarł, bo szpital jej nie przyjął

0

Kobieta, która nie została wcześniej przyjęta na oddział szpitala w Dąbrowie Górniczej, zmarła. Rodzina oskarża lekarzy placówki o niedopełnienie obowiązków.

O śmierci kobiety poinformowała w mediach społecznościowych jej wnuczka. Do tragedii doszło w piątek, 3 maja. Babcia pani Roksany pojechała do Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej w stanie krytycznym. Kobieta miała problemy z oddychaniem, pluła krwią.

Lekarze z dąbrowskiej placówki podjęli decyzję o przetransportowaniu kobiety do szpitala górniczego w Sosnowcu. Na miejscu podjęto próbę ratowania jej życia. Została podpięta do maszyn, które za nią oddychały, wprowadzono ją w stan śpiączki. Niestety zmarła w niedzielę 5 maja.

„Dziennik Zachodni” skontaktował się z dyrekcją szpitala w Dąbrowie Górniczej. Władze placówki twierdzą, że pacjentka mogła liczyć na bardziej specjalistyczną pomoc w Sosnowcu. „Przede wszystkim najważniejsze jest bowiem dobro pacjenta. I właśnie dlatego zapadła decyzja, by przetransportować pacjentkę transportem medycznym do szpitala w Sosnowcu” – zapewnia Tomasz Szczepanik, zastępca dyrektora dąbrowskiego szpitala ds. Lecznictwa.

Argumentacja władz szpitala nie przekonuje rodziny kobiety. „Ręka, rękę tam myje. Wszyscy się kryją! Na szczęście mam dowód na to w postaci nagrania, które pokażę dyrektorowi szpitala! Zgłaszamy skargę na szpital w Dąbrowie o niedopełnienie obowiązków” – napisała pani Roksana w mediach społecznościowych.

źródło: RadioZET.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ