Zjedli surowego świstaka i zmarli na dżumę

0
fot. Pixabay

Sześciodniową kwarantanną została objęta zachodnia część regionu bajanolgijskiego w Mongolii, niedaleko granicy z Rosją, po tym jak para Mongołów zmarła na dżumę po zjedzeniu surowego świstaka. Mięso tego gryzonia jest uważane w tym kraju za tradycyjny lek. Świstaki bywają jednak również nosicielami dżumy.

Arintuja Ochirpurew ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powiedział, że z zarażoną parą kontakt miało 118 osób, w tym siedmiu zagranicznych turystów ze Szwajcarii, Szwecji, Kazachstanu i Korei Południowej. Zostały im profilaktycznie podane antybiotyki.

Media twierdzą, że osób, którym z powodu kwarantanny zakazano wyjeżdżać, było znacznie więcej. – Po kwarantannie ludzie nie wychodzili nawet na ulicę, bojąc się choroby – mówił agencji AFP Sebastian Pique, wolontariusz mieszkający w regionie.

Dżumę najczęściej przenoszą na ludzi pchły. Nieleczona choroba zabija od 30 do 60 proc. zarażonych. W latach 1989-1997 w Mongolii było 69 przypadków dżumy, zmarły 22 osoby.

W XIV wieku podczas tzw. „Czarnej śmierci” choroba zabiła od 75 do 200 mln ludzi. Wcześniejsza „Dżuma Justyniana” miała w szóstym, siódmym i ósmym wieku zabić do 50 mln ludzi.

źródło: polsatnews

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ