ŁÓDŹ: Bezdomny odjechał bentleyem. Policyjny pościg zakończył się zaskoczeniem

0

 Wsiadający do luksusowego auta przed łódzkim hotelem niedbale ubrany mężczyzna zwrócił jednak uwagę przechodniów, którzy zaalarmowali policję o kradzieży. Rozpoczął się pościg za „zbiegiem”. Mężczyznę zatrzymano na jednej ze stacji benzynowych w Zgierzu (woj. łódzkie) i skuto kajdankami.

27 kwietnia, około godziny 15 przed Grand Hotelem na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi,  Do zaparkowanego tam luksusowego bentleya podszedł niedbale ubrany mężczyzna wyglądający na bezdomnego. Przez chwilę kręcił się przy aucie, po czym wsiadł do niego i odjechał. Świadkowie zdarzenia zawiadomili o całym zajściu policję. Kilka osób nawet próbowało gonić rzekomego złodzieja. Rozpoczęły się poszukiwania „zbiega”.

„Z wykorzystaniem miejskiego monitoringu policjanci ustalili kierunek ucieczki [złodzieja – przyp. red.], jednocześnie przekazując informacje o kradzieży oraz dane pojazdu do załóg pełniących służbę na terenie województwa” – podała Fakt24 łódzka policja. Jak dodano, „poszukiwany samochód został wkrótce namierzony i zatrzymany w Zgierzu na jednej ze stacji paliw”. Kierowcę wyprowadzono z auta i skuto kajdankami.

Podejrzanym o kradzież wartego ponad milion złotych samochodu okazał się… Rafał Pacześ, łódzki stand-uper. Komik tłumaczył, że kradzież auta była upozorowana na potrzeby filmu do programu motoryzacyjnego i rejestrowana z ukrycia przez ekipę operatorów. W rzeczywistości bentley został legalnie wypożyczony z salonu.

Rafał Pacześ przyznał funkcjonariuszom, że widział osoby podejmujące za nim pościg, ale mimo to odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci pouczyli stand-upera, że przystępując do projektu, mógł skontaktować się z najbliższą jednostką i poinformować o swoich planach. Tym samym uniknąłby niepotrzebnej interwencji.

źródło: Fakt

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ