Zniknięcie 27-letniej Marzeny Siemek z Trzebini odbiło się szerokim echem, nie tylko w jej rodzinnej miejscowości. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań drobnej, ważącej wówczas niespełna 50 kilogramów dziewczyny o czarnych, długich włosach i brązowych oczach, nie udało odnaleźć. Kobieta  wyszła z domu w dniu 22 maja 2013 roku około godziny 11.00.

ZOBACZ!  Policja apeluje do seniorów. Ostrzeż swoich bliskich, bezwzględni oszuści znów grasują

Pojawiło się wiele hipotez dotyczących zaginięcia. – Pomimo sprawdzenia wielu wątków w sprawie, wciąż nie wiadomo, co się z nią stało – mówi Katarzyna Dąbkowska, rzecznik prasowy policji w Chrzanowie.

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat dziewczyny proszone są  o kontakt, z policją.  Informacje można przekazać dzwoniąc do Komisariatu Policji w Trzebini – nr tel. 32 612 13 84

ZOBACZ!  Przełomowe wieści ws. Iwony Wieczorek. Tajemnicze zaginięcie coraz bliżej rozwiązania

Marzena mieszkała z rodzicami na os. Gaj. Gdy ostatni raz wyszła z domu nie wzięła ze sobą ani torebki z pieniędzmi, ani telefonu komórkowego.

Marzena przechodziła trudny okres po tym, jak po trzyletnim związku rozstała się ze swoim chłopakiem.  Gdy z nią zerwał załamała się.

ZOBACZ!  Czarnek prezentuje kolejny pomysł w sprawie szkół. Uczniowie poznali ostateczną datę

Gdy Marzena nie wróciła do domu matka zgłosiła jej zaginięcie. Policjanci przejrzeli miejski monitoring. Zauważyli, że ok. godz.14 była ona nad zalewem „Kozi Bród”. Policyjne psy wytropiły ją także w okolicach wzniesienia, tak zwanej Eksnerki. Tam ślad się urwał.

gk

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ