Zbierają na protezę ręki dla 22-letniego strażaka

0
197
fot. Facebook

22-letni Sebastian Bartosz Lipiński mieszka w miejscowości Brzóze koło Warszawy. Mężczyzna jest prawdopodobnie jedynym strażakiem ochotnikiem w Polsce, który nie ma ręki. Mężczyzna jest także szefem miejscowego klubu sportowego, a także sołtysem wsi.

– To był wypadek przy ciągniku rolniczym, Bartek, jako maleńkie dziecko, zbliżył się do ciągnika, prawdopodobnie miał za długi rękaw i ukręciło maleńką rączkę – wspomina Paweł Lipiński, ojciec 22-latka.

Obecnie jest wiceprezesem tej jednostki, opiekuje się drużynami pożarniczymi, organizuje szkolenia, pogadanki. Przyucza do zawodu dzieląc się własną wiedzą. Odbywał praktyki w Państwowej Straży Pożarnej.

 Dla pana Sebastiana straż jest całym życiem. Każdą wolną chwilę spędza w remizie. Dzięki jego inicjatywie jednostka OSP dysponuje nowoczesnym samochodem bojowym. Teraz strażak stara się o kolejny nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Mimo że sam nie może brać udziału w akcjach, jest wsparciem dla swoich kolegów.

 Strażacy z OSP Brzóze i właścicielka miejscowego przedszkola postanowili pomóc panu Sebastianowi. Zorganizowali akcję „Piątka dla strażaka”. Pomaga także urząd gminy w Mińsku Mazowieckim i jednostki OSP z całego kraju. Wszyscy zbierają pieniądze na protezę, aby spełnić marzenia 22-latka.

 – Razem ze strażakami organizujemy bal charytatywny dla Bartka, robimy kupony na licytacje. Bartek zasługuje, żeby mu pomóc. Nigdy nie odmówił nikomu pomocy – mówi Agnieszka Rogala, przedszkolanka, współorganizatorka zbiórki.

 – Jest dużo imprez związanych z Bartkiem: biegi, wyścigi kolarskie. On nam zawsze pomagał i teraz możemy się odwdzięczyć, aby zebrać na protezę. On nam pomagał, spełniając nasze marzenia, a my chcemy pomóc spełnić jego marzenia, żeby mógł na weselu zatańczyć z dwiema dłońmi. Żeby wziąć w dwie ręce dziecko, jak mu się urodzi – dodają strażacy z OSP Brzóze.

Cel akcji to jest zebranie na protezę 550 tysięcy zł. To jest proteza, która potrafi ruszać, dotknąć, chwycić, działa na moje impulsy.

 Do tej pory udało się zebrać 65 tysięcy złotych. Strażacy mają nadzieję, że kiedy uda się zakupić protezę ręki, to pan Sebastian będzie mógł wyjeżdżać z nimi na akcje jako strażak i ratownik.

źródło: polsat news

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ