fot. Policja

Zwłoki 37-letniego mężczyzny zostały znalezione w czwartek, około godziny 10.30. Jak napisał portal echodnia.pl, ciało unosiło się na wodzie przy brzegu.

Zgłoszenie o zwłokach wpłynęła na komendę policji w Stalowej Woli. Na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze wydziału kryminalnego, prokurator oraz straż pożarna.

ZOBACZ!  Czarnek prezentuje kolejny pomysł w sprawie szkół. Uczniowie poznali ostateczną datę

Jak się okazało, ciało było w stanie zaawansowanego rozkładu. Według relacji służb, mężczyzna miał na sobie spodnie jeansowe, kurtkę w kolorze czarnym oraz plecak na plecach.

Jak podaje portal echodnia.pl, prawdopodobnie jest to 37-letni mieszkaniec Nysy. Mężczyzna zatrudniony był w jednym ze stalowolskich zakładów.

ZOBACZ!  Marcin Najman zawalczy ze znanym dziennikarzem? Jest oficjalne wyzwanie!

37-latek zaginął 13 lutego po tym, jak wyszedł z domu. Od tamtego momentu nie było wiadomo gdzie przebywa, nie nawiązywał żadnego kontaktu z bliskimi. Szukali go funkcjonariusze policji i straży pożarnej.

Według służb, wstępnie wykluczono możliwość przyczynienia się do jego zgonu innych osób – podaje echodnia.pl.

ZOBACZ!  Zwróciła mu uwagę na brak maseczki i została zaatakowana. Łódzka Policja wyjaśnia sprawę

RadioZET/echodnia.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ