Dzielnicowy rozpoznał niedoszłego samobójcę po głosie. To uratowało mu życie

0
60
fot. Policja

Na telefon alarmowy zadzwonił mężczyzna i poinformował, że chce popełnić samobójstwo. Nie podając danych oraz adresu zamieszkania rozłączył się. Policjanci ze Złotoryi natychmiast podjęli czynności zmierzające do ustalenia jego danych i miejsca przebywania.

Z pomocą przyszedł dzielnicowy, który po odsłuchaniu rozmowy operatora z mężczyzną rozpoznał po głosie mieszkańca podległego rejonu służbowego. 44-latek został odnaleziony, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo a doskonała znajomość rejonu służbowego przez dzielnicowego pozwoliła uratować jego życie.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi, kilka minut przed godziną 19:00, otrzymał informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że chce popełnić samobójstwo a następnie nie podając danych oraz adresu, w którym się znajduje rozłączył się.

Policjanci natychmiast podjęli szereg czynności, które mogłyby pozwolić na ustalenie danych desperata i miejsca jego przebywania. Poszukiwania we wszelkich możliwych miejscach, w tym w miejscu logowania telefonu okazały się nieskuteczne. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że mężczyzna wyłączył telefon, z którego wcześniej dzwonił. Liczyła się każda minuta. Wszelkie uzyskane informacje w tej sprawie były przekazywane dyżurnemu ze złotoryjskiej jednostki, który koordynował działaniami.

Z pomocą przyszedł dzielnicowy ze Świerzawy, który po odsłuchaniu rozmowy operatora z mężczyzną, po głosie rozpoznał mieszkańca ze swojego rejonu służbowego. Doskonała orientacja dzielnicowego pozwoliła na ustalenie danych desperata i wskazanie potencjalnych miejsc, w których może przebywać. Przeszukanie wskazanych adresów pozwoliło na dotarcie do 44-letniego mężczyzny. Okazało się, że był on nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 1 promil alkoholu w jego organizmie. Swoją sytuację tłumaczył problemami osobistymi. Mężczyzna został umieszczony w policyjnym areszcie do czasu wytrzeźwienia. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Po wytrzeźwieniu został objęty specjalistyczną opieką medyczną.

KPP w Złotoryi

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ