Usiłował okraść zawodniczkę MMA. Trafił do szpitala

0
1096

Zawodniczka mieszanych sztuk walki Polyana Viana została zaatakowana przez mężczyznę, który chciał jej ukraść telefon. Cała historia skończyła się dla rabusia bardzo boleśnie.

Pochodząca z Brazylii zawodniczka MMA Polyana Viana w sobotę wieczorem została zaatakowana w Rio de Janeiro przez złodzieja. Mężczyzna zaskoczył czekająca na transport kobietę i zażądał od niej telefonu.

Sprawca zagroził, że ma broń i w każdej chwili może jej użyć. Zaprawiona w bojach zawodniczka nie przestraszyła się jednak i przeszła do ofensywy. – Zadałam mu dwa ciosy i powalił na ziemię kopniakiem – relacjonowała w rozmowie z MMA Junkie.

Złodziej z pewnością nie spodziewał się takiego obrotu spraw. – On nawet nie zareagował. Bardzo szybko zadałam ciosy, myślę, że był przerażony – dodała. Jak się okazało mężczyzna nie był uzbrojony. Jego pistolet, którym chciał nastraszyć swoją ofiarę, okazał się atrapą wyciętą z tektury.

Kobieta obezwładniła oszołomionego rabusia, który na początku próbował tłumaczyć, że doszło do pomyłki. Później jednak, widząc z kim ma do czynienia, sam zaczął prosić o wezwanie policji. – Myślę, że bał się, że go pobiję jeszcze bardziej – powiedziała sportsmenka.

Mężczyzna ostatecznie trafił do szpitala. Stan w jakim znajdował się po spotkaniu z zawodniczką widać na zdjęciu, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych.

 Okazało się, że niedoszły rabuś był już w przeszłości aresztowany i niedawno wyszedł na wolność.

To nie pierwszy raz, kiedy 27-letnia zawodniczka występująca w UFC musiała użyć siły w samoobronie.

W przeszłości kobieta została zaatakowana przez dwóch mężczyzn na motocyklach, którzy próbowali ją okraść. Wtedy również celnie wyprowadzony cios w twarz jednego z nich, ostudził zapał rabusiów, którzy przestraszyli się i uciekli.

źródło: polsatnews.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ