Bardzo bliska integracja polskich dzieci z obcokrajowcami

0
79

W internecie wzburzenie wzbudziły zdjęcia z obozów fundacji „Euroweek”. Widać na nich niepełnoletnie dziewczynki przytulone do wyraźnie starszych od nich mężczyzn o nieeuropejskim wyglądzie. Zdjęcia pojawiły się na Instagramie, na kontach uczestniczek obozów.

Jak czytamy na stronie fundacji, „Euroweek to program, który został zapoczątkowany na Ziemi Kłodzkiej już w 1994 roku przez grupę studentów zainteresowanych integracją europejską, demokracją, działaniami społeczno-kulturowymi i rozwojem społeczności lokalnych”. Strona podaje, że Euroweek jest „programem edukacyjnym dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym oraz dla dorosłych, który ma na celu doskonalenie umiejętności językowych w zakresie języka angielskiego oraz kształtowanie zdolności przywódczych uczestników”.

Program finansowany jest ze środków UE, obozy organizowane są na terenie Polski.

Sprawą zainteresował się szczeciński bloger i radny z ramienia PiS Dariusz Matecki. Zamieścił on na swoim koncie na Twitterze nagranie z udziałem dziewczyny, która stara się bronić obozu organizowanego przez fundację. Efekt jest jednak odwrotny od zamierzonego.

– Odwołując się do tego komentarza: „zostawię okno otwarte”, to nie ma żadnego podtekstu seksualnego. To jest jedynie przyjacielska propozycja, żeby po prostu się móc pożegnać, żeby posiedzieć sobie tę ostatnią noc z tym wolontariuszem – mówi dziewczyna.

– Jedna z moich koleżanek nawiązała z nim kontakt oczywiście niemający żadnego podłoża seksualnego, tylko po prostu sobie z nim pisała. I on zaczął jej wysyłać filmiki, jak się masturbuje, zaczął jej wysyłać zdjęcia swojego prącia. Potem również się okazało, że właśnie stosował takie nieczyste taktyki – dodaje.

– Zamierzam dalej informować o tym, co tam się dzieje, bo wychodzą coraz to nowe rzeczy. (…) Jest do zbadania, czy to były dzieci poniżej piętnastego roku życia i czy w ogóle powiadomiono jakieś organy ścigania w tej sprawie – powiedział Matecki w rozmowie z portalem tvp.info.

Jak dodaje, informacje o sprawie zniknęły z portalu wykop.pl.

– Szef portalu zaczął to wszystko usuwać i banować ludzi, którzy to wrzucali. (…) Te zdjęcia i filmy są publicznie dostępne, wrzucane na Instagramie, na Facebooku. To nie są jakieś rzeczy, które zostały nielegalnie pozyskane. To wszystko jest dostępne na mediach społecznościowych – powiedział bloger.

żródło TVP

 

 

 

 

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ