Porwał 19-latkę dla małżeństwa, potem ją zabił

0

Sąd w stolicy Kirgistanu, Biszkeku, skazał 30-latka na 20 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za porwanie kobiety dla małżeństwa i zabicie jej. 19-letnia ofiara, Burułaj Turdaały, stała się symbolem walki z porywaniem kobiet w tym środkowoazjatyckim kraju.

Sąd zarządził również konfiskatę majątku skazanego Marsa Bodoszewa. Mężczyzna, który pomagał w porwaniu, usłyszał wyrok siedmiu lat więzienia.

Burułaj Turdaały to jedna z tysięcy kobiet porywanych każdego roku w Kirgistanie dla małżeństwa – pisze rosyjska redakcja BBC. Organizacja broniąca praw człowieka Freedom House wskazuje, że co roku porywanych jest od 8 do 12 tys. kobiet. ONZ szacuje, że ok. 20 proc. małżeństw w Kirgistanie zawieranych jest po porwaniu kobiety.

19-letnia Burułaj zginęła z rąk Bodoszewa w maju. Kobieta została porwana, kiedy wyszła do sklepu w pobliżu swojego domu. Jej rodzice, jak pisze BBC, od razu zgłosili zajście na policję. Samochód porywcza zatrzymano ok. 70 km od stolicy.

Na policyjnym posterunku 30-latek zabarykadował się z Burułaj w jednym z pomieszczeń i zadał jej śmiertelne ciosy nożem; potem próbował popełnić samobójstwo.

Po śmierci kobiety ONZ i Amnesty International apelowały do władz Kirgistanu o podjęcie działań na rzecz wyeliminowania praktyk porywania kobiet dla małżeństwa.

Niedawno na ścianie szkoły medycznej w centrum Biszkeku, w której uczyła się Burułaj, namalowano jej portret, mający przypominać o walce z porywaniem kobiet w celu przymuszenia do małżeństwa.
W 1994 r. w Kirgistanie porwanie kobiety dla małżeństwa zostało uznane za przestępstwo; grozi za nie od 7 do 10 lat pozbawienia wolności.

BBC zwraca uwagę, że często jednak porwanie kobiety jest uznawane w tym kraju za obyczaj, a nie przestępstwo.
Według kirgiskich władz przez ostatnich pięć lat do organów ścigania w sprawie porwania dla małżeństwa zgłosiło się 895 kobiet, a ponad 80 proc. zgłoszeń wycofano. Łącznie wszczęto ponad 160 spraw za porwanie dla małżeństwa, a ok. 70 osób odbywa karę w zawieszeniu.
Obecnie, jak podają służby, w więzieniach nie ma ani jednej osoby odbywającej karę z tego artykułu.
źródło: PAP

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ