FRANCJA: Strzelanina na jarmarku świątecznym. Co najmniej cztery osoby nie żyją

0

29-letni Cherif Chekatt , który otworzył ogień w Strasburgu, zastrzelił cztery osoby i wiele ranił, został osaczony przez policję. Trwa wymiana ognia – podało źródło zbliżone do śledztwa. Mężczyzna miał działać w pojedynkę, wcześniej zdołał uciec, ale został postrzelony. Śledczy skłaniają się ku koncepcji, że atak miał podłoże terrorystyczne.

Kilkoro rannych jest w stanie bardzo ciężkim. W mieście wdrożono tzw. Biały Plan, który oznacza stan pełnej gotowości dla służb ratunkowych i szpitali.

Napastnik to 29-letni Arab, który był poszukiwany w związku z rabunkiem. Był uzbrojony w broń palną i nóż.

Do strzelaniny doszło w pobliżu popularnego jarmarku świątecznego – informuje źródło w siłach bezpieczeństwa.

– Doszło do niej na placu Kleber, gdzie znajduje się największy rynek, z największą we Francji choinką. Tam gromadzi się kilka tysięcy osób. Niestety, z punktu widzenia terrorystycznego miejsce wybrano idealne – powiedział Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów.

Służby apelują za pośrednictwem mediów o pozostanie w domach. Napastnik został postrzelony przez żołnierzy. W dzielnicy, w której  prawdopodobnie się schronił, słychać wymianę ognia. Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner poinformował, że sprawca był znany francuskiemu wywiadowi i zakwalifikowany jako osoba, która stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Miał tzw. kartotekę „S”, co oznacza, że mógł stanowić „zagrożenie terrorystyczne”. Dlatego śledczy skłaniają się ku koncepcji, że atak w Strasburgu miał podłoże terrorystyczne.

Reuters podaje, że na liście podejrzewanych o stwarzanie niebezpieczeństwa figuruje 26 tys. osób, z czego 10 tys. mogło się zradykalizować w salafickich meczetach, za granicą albo w Internecie.

Siedziba Parlamentu Europejskiego została zamknięta. Europosłowie oraz pracownicy administracyjni dostali wiadomości, by „pozostali tam, gdzie są”.

źródło: PAP, Reuters polsatnews.pl

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ