Polityk PO złamał przepisy i awanturował się. Sprawą Nitrasa zajmuje się policja

0

 Kandydat PO na prezydenta Szczecina znowu dał się we znaki. Tym razem poseł Sławomir Nitras  zaparkował na przystanku autobusowym niezgodnie z przepisami i gdy w konsekwencji doszło do kolizji z autobusem, Sławomir Nitras zaatakował prowadzącą pojazd kobietę – podaje radioszczecin.pl.

– Poseł PO zaparkował niezgodnie z przepisami, na przystanku autobusowym, w konsekwencji doszło do kolizji z autobusem – twierdzi Włodzimierz Sołtysiak, prezes Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego Dąbie. Gdy doszło do awantury, kobieta prowadząca autobus zamknęła się w środku pojazdu, bo bała się parlamentarzysty, który wszczął awanturę. Sprawą zajmuje się policja – podaje Radio Szczecin.

Do kolizji, a potem awantury doszło 6 lipca. Poseł Nitras przyjechał z rodziną swoim audi A6 na dworzec kolejowy. Zaparkował w miejscu przeznaczonym dla autobusów na ul. Owocowej, tuż przy wejściu. „Kierowca autobusu wjeżdżając na zablokowany przez Nitrasa przystanek, zarysowała jego audi. Powodem nieudanego manewru było nieprawidłowe parkowanie. Tę opinię potwierdza prezes spółki Włodzimierz Sołtysiak” – czytamy na stronie Radia Szczecin.

– Z relacji kierowcy autobusu wynika, że kierowca samochodu osobowego zachowywał się dość emocjonalnie w stosunku do kierowcy autobusu, wskazując wręcz, że prowadząca autobus chciała zabić rodzinę, która była w samochodzie. Pani wystraszyła się, zamknęła w pojeździe i wezwała służby centrali ruchu – mówi Sołtysiak.

Po przeanalizowaniu sytuacji władze spółki skierowały sprawę na policję. – Uważamy, że kierowca samochodu osobowego stał w miejscu niedozwolonym, w zatoce przystankowej, stał pod prąd i w sposób ewidentny utrudniał manewr parkowania – dodaje Włodzimierz Sołtysiak.

Sławomir Nitras opublikował na Twitterze oświadczenie kobiety prowadzącej autobus, z którego wynika, że ona jest sprawcą kolizji. „Auto nie było zaparkowane na przystanku i nie było z mojej strony agresji” – przekonuje we wpisie polityk PO.

„Policjanci nie byli wzywani na miejsce opisanego zdarzenia drogowego. Po około miesiącu od kolizji wpłynęło do nas w tej sprawie zawiadomienie ze strony przedsiębiorstwa autobusowego. Aktualnie trwa postępowanie mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia. Z uwagi na dobro postępowania i planowane czynności nie udzielamy bliższych informacji” – napisała nadkom. Alicja Śledziona z KWP w Szczecinie.

źródło: tvp.info

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ