Palikot ma poważny problem

0
fot. Facebook
 
Służby skarbowe sprawdzają dokumentację Janusza Palikota. Chodzi o milion zł podatku dochodowego. „Sprawa dotyczy okresu podatkowego z lat 2005-2010. Był to powszechnie znany fakt, gdyż byłem posłem” – wyjaśnia i dodaje, że podatek zapłacił.
Palikot jest podejrzewany o niezapłacenie ponad 1 mln zł podatku dochodowego od sprzedaży akcji „Polmosu”. Sprawą zajęły się służby skarbowe, które na polecenie prokuratury przeszukały firmę prowadzącą księgowość byłego posła.
Palikot wydał oświadczenie, w którym tłumaczy, że rozliczył się z fiskusem. „Informuję, że sprawa, o której piszą media, dotyczy okresu podatkowego z lat 2005-2010. Był to powszechnie znany fakt, gdyż byłem Posłem RP. Sprawa zakończyła się w 2015 roku domiarem podatku dochodowego w wysokości 2,2 mln zł, który został zapłacony. Tyle w temacie” – napisał na Twitterze.
Chodzi o zakup w 2001 roku lubelskiego „Polmosu” za 16 mln złotych. NIK uznała transakcję sprzedaży akcji na rzecz Jabłonnej SA za niekorzystną dla skarbu państwa, ze względu na wynegocjowanie niskiej ceny akcji.
wp.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ