fot. TVP/Shutterstock/Grand Warszawski

Tragedia rozegrała się w czwartek 31 maja wieczorem na plaży w Sobieszewie. Ania Kusztal-Skrobska rzuciła się na pomoc 7-letniemu chłopcu, którego porwały fale. Dziecko udało się uratować. Jej ciało znaleziono 20 minut później. „Dla nas wszystkich, zwłaszcza tych, którzy znali Anię osobiście, jest to wielka i bolesna strata. Zginął pogodny, życzliwy i dobry człowiek” – napisano na stronie TVP.

ZOBACZ!  Zwróciła mu uwagę na brak maseczki i została zaatakowana. Łódzka Policja wyjaśnia sprawę

Anna Kusztal-Skrobska pracowała w Biurze Marketingu w dziale PR w TVP. Długi weekend spędzała z rodziną w Sobieszewie. W czwartek około godziny 19, widząc, że fale zabierają 7-letniego chłopca, Ania rzuciła się z pomocą. Dziecko udało się uratować, jednak ona zginęła pod wodą.

Na miejsce wezwano służby. W akcji brał udział śmigłowiec, straż pożarna i pogotowie. Ciało Ani znaleziono po 20 minutach. Reanimacja nie przyniosła skutku. Osierociła 14-letnią córkę.

ZOBACZ!  Czarnek prezentuje kolejny pomysł w sprawie szkół. Uczniowie poznali ostateczną datę

„Dla nas wszystkich, zwłaszcza tych, którzy znali Anię osobiście, jest to wielka i bolesna strata. Zginął pogodny, życzliwy i dobry człowiek. Świetny pracownik i zawsze pomocna koleżanka” – napisano na stronie TVP.

źródło: portal tvp.info

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ