Wygląda na to, że kanclerz Angela Merkel już od 2017 roku wiedziała o problemach w Federalnym Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców (BAMF). Co więcej, została o nich poinformowana z pierwszej ręki.

Jak wynika z artykułu na łamach dziennika „Bild am Sonntag” były szef Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF)  Frank-Jürgen Weise dwukrotnie, w bezpośredniej rozmowie z kanclerz Merkel, zwrócił jej uwagę na trudności i zaniedbania w podległej mu placówce. „Bild am Sonntag” powołuje się na poufne dokumenty, z których wynika, że Weise pod koniec 2017 roku sporządził końcowy raport nt. swojej pracy w charakterze pełnomocnika rządu federalnego ds. uchodźców.

Po zakończeniu pracy w Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców pod koniec 2016 roku, Weise, jako pełnomocnik rządu ds. uchodźców, miał dopomóc zreformować niemiecki system azylowy. Jak donosi dalej „Bild am Sonntag”, już na początku 2017 roku w poufnym raporcie sporządził krytyczną analizę stosunków i warunków pracy urzędników BAMF. W analizie tej stwierdził, że „jeszcze nigdy w swej karierze zawodowej nie spotkał się z tak złym stanem jakiegoś urzędu”. 

W raporcie tym Weise ostre słowa krytyki skierował także pod adresem federalnego ministerstwa spraw wewnętrznych. Przyznał w nim, co prawda, że różne departamenty i wydziały MSW sprawowały urzędową pieczę nad działalnością BAMF, ale „pytanie, które mu się w związku z tym nasuwa, brzmi następująco: jak mogły one nie zauważyć złego stanu technologii informacyjnej oraz fatalnej organizacji pracy” w Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców?.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

„Całkowicie niezrozumiałe” jest także, napisał dalej, „jak w sytuacji zmasowanego napływu uchodźców do Niemiec, BAMF ma chociażby częściowo poradzić sobie z tym problemem”.

W wywiadzie dla „Bild am Sonntag” Weise powiedział, że wspomniany wyżej raport wysłał do ministerstwa spraw wewnętrznych. Rzeczniczka MSW potwierdziła w rozmowie z gazetą, że taki raport rzeczywiście istnieje i dodała, że „wiele zawartych w nim uwag i propozycji zostało uwzględnionych”, i że „przyczyniły się one do poprawy sytuacji”.

Urząd ds. Migracji i Uchodźców stał się w ubiegłych tygodniach celem krytyki niemieckich mediów, które wytykają jego kierownictwu nieprawidłowości przy zatrudnianiu tłumaczy i niewystarczającą ochronę danych, jak również domniemany skandal korupcyjny.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

Kierowniczka filii BAMF w Bremie, oraz przynajmniej pięć innych osób, podejrzanych jest o przyznanie około 1200 osobom azylu w Niemczech bez wystarczającego uzasadnienia. Podejrzana o to kierowniczka zaprzeczyła wysuwanym wobec niej zarzutom.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer zapowiedział, że Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców zostanie zreformowany. Oświadczył przy tym, że zatrudnionego w nim personelu nie wolno podejrzewać z góry o nieprawidłowości i łamanie przepisów prawa azylowego.

ZOBACZ!  Wielki obrońca wartości chrześcijańskich zatrzymany na nielegalnej seksimprezie. Węgrzy zszokowani, europoseł zrezygnował z madatu

dw.com

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ