Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Chłopiec odzyskał przytomność dzień przed odłączeniem go od aparatury podtrzymującej życie

0

13-letni Trenton McKinley z Alabamy w wyniku wypadku doznał poważnych obrażeń mózgu i zapadł w śpiączkę. Po dwóch miesiącach w szpitalu lekarze stwierdzili, że nie ma on szans na przeżycie i podjęli decyzję o odłączeniu go od specjalistycznej aparatury. Zanim to nastąpiło Trenton zaczął walczyć o życie. Z dnia na dzień jego stan zaczął się poprawiać, aż w końcu odzyskał pełną świadomość.

13-latek uległ wypadkowi w marcu podczas zabawy z kolegą. Siedział na przyczepce ciągniętej przez quada. W pewnym momencie kierujący pojazdem kolega wykonał gwałtowny manewr, a Trenton spadł na jezdnię i został przygnieciony wywróconą przyczepką.

Chłopiec doznał bardzo poważnych obrażeń głowy, miał pękniętą czaszkę w kilku miejscach. W szpitalu był czterokrotnie reanimowany.  Lekarzom udało się przywrócić jego funkcje życiowe, jednak ciągle pozostawał w śpiączce.

Lekarze byli przekonani, że doszło do niedotleniania mózgu i pacjent nigdy nie odzyska przytomności. Przez kilka tygodni żył on tylko dzięki aparaturze podtrzymującej życie.

 Rodzina chłopca słysząc diagnozę wydaną przez specjalistów była pogodzona z tragicznym losem. Matka chłopca podpisała nawet zgodę na oddanie jego narządów do przeszczepu po jego śmierci. Jej decyzja miała uratować życie pięciu innym dzieciom czekającym na transplantację.

 „Wiedziałam, że on by się nie wahał, by uratować pięć innych żyć” – napisała na Facebooku.

13-latek na przekór wszystkim diagnozom, na krótko przed odłączeniem go od respiratora, zaczął jednak walczyć o swoje życie. Z dnia na dzień jego stan zaczął się poprawiać, aż w końcu odzyskał pełną świadomość.

Chłopca czeka długa rehabilitacja, która pomoże mu wrócić do pełni zdrowia. – Nie ma innego wytłumaczenia dla tego, co się stało niż Bóg. Nawet lekarze to przyznali – powiedział Trenton w rozmowie z mediami.

USA Today, Polsat News

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ