IRLANDIA: Sąd stwierdził, że mężczyzna, który bił młotkiem i dusił Polkę jest niepoczytalny

0
608

Polak, który dusił i katował młotkiem swoją partnerkę został uznany niewinnym usiłowania zabójstwa. Irlandzki sąd uznał, że 37-letni Tomasz G. był niepoczytalny.

Wyrok w tej sprawie zapadł w Central Criminal Court po 9 godzinach obrad ławy przysięgłych. Ostatecznie uznano, że pochodzący z Polski mężczyzna był niepoczytalny podczas ataku na swoją, również polską, partnerkę.

Oczyszczono go z zarzutów dotyczących usiłowania zabójstwa oraz umyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Zamiast do więzienia trafi do szpitala psychiatrycznego Central Mental Hospital. Na 9 maja zaplanowano kolejną rozprawę w tej sprawie. Ma ona zdecydować o dalszym leczeniu Tomasza G.

16 czerwcu 2016 roku Polak zaatakował swoją partnerkę 30-letnią Alicję K. Jak zeznała ofiara przed sądem napastnik wielokrotnie uderzył ją w twarz. Następnie zatkał jej usta bielizną, blokując jednocześnie dostęp powietrza przez nos kciukami w taki sposób, aby ją udusić. Bił ją również młotkiem oraz wciskał palce w oczodoły. Kobieta straciła przytomność po tym, jak próbował ją brutalnie „napoić” płynem z butelki.

Jak czytamy na portalu The Independent K. zaczęła spotykać się ze swoim przyszłym oprawcą w 2006 roku, gdy jeszcze mieszkali w Polsce. W kilka lat później przenieśli się d Irlandii. Ona zaczęła pracować w Subway`u, on brał nocne zmiany w Maxol Garage. Mężczyzna stał się wówczas ofiarą napadu, który mocno odbił się na jego psychice. Odmówił wrócenia do pracy i zaczął zażywać narkotyki.

Po pewnym czasie jego zachowanie zaczęło niepokoić jego partnerkę. G. zaczął ją obrażać i wyzywać, nazywać złą matką. Wyraźnie nie radził sobie ze swoimi emocjami. Wkrótce kobieta miała tego dość. Pewnej nocy po prostu wyszła z domu. Gdy wróciła została oskarżona o zdradę. Przyznała się, że pocałowała sąsiada i przeprosiła za to partnera. Wiedziała, że zrobiła źle, było jej przykro, ale nie spodziewała się, że jej postępowanie będzie miało takie konsekwencje. Wygląda na to, że to było katalizatorem ataku, który miał miejsce 16 czerwca.

Według biegłych lekarzy G. ma poważne problemy ze swoją psychiką. Miał on cierpieć na zaburzenia urojeniowe i wierzyć w to, że jego partnerka zatruwa jego jedzenie i picie oraz, że kradnie jego zeznania podatkowe.

pex

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ