Morderca lekarki polskiego pochodzenia twierdzi, że zginęła bo była islamofobką

0

Raport MPR News donosił w zeszłym tygodniu, że „pełnomocnicy byłego policjanta z Minneapolis, Mohamed Noor, złożyli w środę jego oświadczenie, w którym nie przyznaje się do zamordowania Justyny ​​Ruszczyk w lipcu ubiegłego roku.

 Dokument złożony przez adwokatów Noora stwierdza, że to była „samoobrona i uzasadnione użycie siły”.

Ruszczyk była lekarka medycyny holistycznej, została zastrzelona przez policję z Minneapolis obok swojego domu. Australijka, polskiego pochodzenia, znana był też jako Justine  Daimond.  40-letnia lekarka była krytyczna wobec medycyny konwencjonalnej i przemysłu farmaceutycznego.  Była też wykwalifikowanym instruktorem jogi.

Jej zainteresowanie niekonwencjonalnym leczeniem rozwinęło się po tym, jak zobaczyła, że ​​członkowie jej rodziny cierpią z powodu depresji, alkoholizmu czy raka.  Po stracie dużej części swojej rodziny, spędziła wiele lat na badaniu, jak rodzą się złe nawyki, nałogi i choroby.

Lekarka i trenerka zdrowego stylu życia, aktywnie walczyła o przejęcie kontroli nad własnym zdrowiem i życiem, między innymi poprzez odrzucenie produktów farmaceutycznych. Niestety, dołączyła do długiej listy lekarzy holistycznych, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat zostali zabici w niewyjaśnionych okolicznościach .

Justyna Ruszczyk zadzwoniła pod numer 911 w Minneapolis w lipcu 2017 r., aby zgłosić, że ktoś podejrzany kreci się koło jej domu. Gdy przybyła policja kobieta, podeszła do radiowozu, a Noor po prostu zastrzelił ją. Potem Somalijczyk odmawiał miesiącami złożenia zeznań, chociaż rozmawiał z przyjaciółmi o tym, co się stało i dlaczego tak postąpił.  Twierdził, działał w samoobronie, wbrew i był  ofiarą „islamofobii”.

USA: Lekarka z Polski walcząca z przemysłem farmaceutycznym została zastrzelona przez policjanta Somalijczyka

Mohamed Noor jest somalijskim muzułmaninem. Był pierwszym Somalijczykiem w policji w Minneapolis. W 2016 roku burmistrz Minneapolis Betsy Hodges wyraziła swoje podekscytowanie tym faktem: „Chcę poświęcić chwilę, aby przedstawić  oficera Mohameda Noora, somalijskiego oficera policji w Minneapolis. Oficer Noor został przydzielony do 5. obwodu, gdzie jego praca jest bardzo ceniona, szczególnie przez somalijską społeczność w Karmel Mall i wokół niego .”

Jednak Mohamed Noor nie był stworzony, aby być policjantem. Nie miał ku temu odpowiednich cech, a gdyby nie zabił Justyny Ruszczyk, prawdopodobnie w pewnym momencie i tak zrobiłby coś podobnego.

Więc dlaczego w ogóle był na siłach? Ponieważ był pierwszym somalijskim muzułmaninem w policji w Minneapolis. Był symbolem tzw. wspaniałej wielokulturowej mozaiki. Był karą dla „islamofobów” i dowodem, że to, co mówią jest fałszywe. Władze Minneapolis pokładały wielką wiarę w Mohameda Noora. Był dla nich triumfem różnorodności, zwycięstwem ich światopoglądu. Ale on ich zawiódł.

Mohamed Noor jest po prostu spanikowanym, lekkomyślnym człowiekiem, który wykonywał swoją pracę nie dlatego, że był do tego zdolny, ale z powodu tego, co symbolizował.

Burmistrz Minneapolis Betsy Hodges natychmiast uznała – tak jak władze robią wszędzie po atakach muzułmanów – że prawdziwą ofiarą nie była kobieta, która została zabita, ale społeczność muzułmańska. Na  stronie Facebooka Hodges napisała do społeczności somalijskiej: „Chcę, abyście wiedzieli, że jesteś cenionymi członkiem społeczności Minneapolis. Stoję z wami  i wspieram was. Siła i piękno somalijskich i wschodnioafrykańskich społeczności są istotną częścią tego, co sprawia, że ​​Minneapolis jest tak silne i piękne. Jestem wdzięczna, że jestem waszym sąsiadem. Somalijski policjant  Mohamed Noor, zastrzelił kobietę w okolicznościach, których jeszcze nie rozumiemy. Śmierć Justine Damond była tragiczna i okropna dla wszystkich. Chciałbym bardzo jasno powiedzieć, że oficer Noor, w pełni wyszkolony oficer policji w Minneapolis, nie będzie traktowany inaczej niż jakikolwiek inny oficer. Śmierć Justine’a jest tragedią dla naszego miasta. Nie możemy połączyć tej tragedii, zwracając się ku rasizmowi, ksenofobii i islamofobii. Niesprawiedliwe i śmieszne jest twierdzenie, że cała społeczność ponosi odpowiedzialność za działania jednej osoby. To nie będzie tolerowane w Minneapolis”. 

Burmistrz Hodges uznał swój podstawowy obowiązek zaraz po zabiciu Justyny ​​Ruszczyk uspokajanie muzułmanów i ostrzeganie przed „islamofobią” – jakby to niemuzułmański oficer zastrzelił nieuzbrojoną muzułmańską kobietę.

Więcej  tutaj.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ