Migranci nękali i bili niemieckiego chłopca za jedzenie wieprzowiny

1

Niemiecki dziennik The Tagesspiegel  poprosił czytelników, aby opowiedzieli o incydentach przemocy szkolnej i zastraszaniu. Na apel otrzymali wiele odpowiedzi. Oto jedna z historii.

– Nasz syn jest w czwartej klasie w gimnazjum i był zastraszany od pierwszego roku. Był wykorzystywany, bity i kopany, ponieważ jest Niemcem. Koledzy z klasy nazywają go „niemiecką świnią”, „świnią” i „niemieckim ziemniakiem”. W jego szkole są głównie dzieci ze środowisk migracyjnych. Większość to muzułmanie – mówi jedna z rodzin.

Chłopiec i jego rodzina mieszkają w Berlin-Mitte, który jest wielokulturową okolicą, według nich. „Lubimy tam mieszkać, mamy pstrokaty krąg przyjaciół. Ale nasz syn jest zastraszany i atakowany za rzekome jedzenie wieprzowiny: – Jest to dla nas po prostu nie do zniesienia. On nawet jej nie je, gdyż jesteśmy wegetarianami.

– Oprócz niezliczonych obelg, których musi codziennie słuchać, nasz syn został zrzucony ze schodów i kilkakrotnie pobity na szkolnym boisku – czasami przed nauczycielem. Został odebrany ze szkoły przez karetkę więcej niż raz – kontynuuje niemiecka rodzina. – Chłopak musiał kiedyś zostać w szpitalu na weekend, ponieważ koleżanka z klasy kopnęła go w żołądek. W ciągu zaledwie sześciu lat doszło do sześciu incydentów. Nie chcemy tego dłużej.

Z powodu wszystkich incydentów chłopiec potrzebuje leczenia psychologicznego. Zaś sprawcy  są nieletni i nie mają jakiekolwiek sankcji.

– Zwykle po takich incydentach była tylko rozmowa z pracownikami socjalnymi, przepraszano – i dzień później to samo dziecko zaatakowało ponownie.

Rodzina mówi: – W szkole panuje klimat przemocy, a niektórzy nauczyciele nie mają odwagi spojrzeć niektórym uczniom w oczy, ponieważ nawet dziesięciolatkowi są agresywni.

edr

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ