Czeska policja aresztowała sześciu Algierczyków po tym, jak zgwałcili 35-letnią irlandzką turystkę w praskim hotelu. Policja zmuszona była do rozbicia drzwi pokoju hotelowego, gdzie zabarykadowali się gwałciciele.

Według policji, ofiara zeznała, że ​​odwiedziła Pragę miasto z pięcioma przyjaciółmi i spotkała podejrzanych w klubie nocnym,  donosi Novinky .

Powiedziała, że ​​potem do jej pokoju przyszedł 22-letni Algierczyk, który chciał uzyskać zgodę na stosunek seksualny, Gdy zaczął być agresywny kobieta kazała mu przestać. Opuścił pokój i wrócił z kilkoma innymi Algierczykami, którzy po kolei gwałcili ją, przy czym przynajmniej jeden z nich robił zdjęcia i wideo.

Policja twierdzi, że Algierczycy, z których pięciu ma w Europie wizę studencką i pochodzi z zamożnych rodzin, podróżowali po Europie już wcześniej, z wyjątkiem jednego podejrzanego, który pracuje na lotnisku w Paryżu.

– Bałam się. Byłam przerażony, czułam się ohydnie, jaka byłam głupia. Myślałem, że mnie zabiją – powiedziała policji ofiara.

Kobiecie później udało się uciec z pokoju hotelowego i powiedziała recepcjonistce, że została zgwałcona. Przyjechała policja wkrótce po tym, jak Algierczycy odmówili wyjścia z pokoju. Wkrótce przybyły posiłki z taranem i funkcjonariusze rozbili drzwi, aresztując podejrzanych.

Jeden z zatrzymanych powiedział, że wszyscy uczestnicy byli pijani, i nie słyszał, jak kobieta krzyczy do niego: „Nie!”.

Sześciu mężczyzn jest oskarżonych o gwałt, groza im kary więzienia od dwóch do dziesięciu lat.

mak