W niedzielę podczas nadzwyczajnego zjazdu SPD 600 delegatów będzie decydować, czy rozpocząć formalne rozmowy o utworzeniu nowego rządu z chadekami z CDU/CSU. Tydzień temu przywódcy trzech partii uzgodnili wstępne założenia wspólnego programu. Wśród socjaldemokratów jest jednak wielu przeciwników trzeciego rządu wielkiej koalicji pod kierownictwem kanclerz Angeli Merkel.

W opublikowanym 28-stronicowym dokumencie liderzy CDU/CSU i SPD opisali wyniki dotychczasowych rozmów. Planują oni m.in. ograniczenie imigracji i wyższe nakłady na politykę prorodzinną oraz niewielkie ulgi podatkowe. We współpracy z Francją ma nastąpić głębsza integracja w ramach UE.

Część polityków SPD uważa, że wstępny plan rządów w zbyt małym stopniu uwzględnia socjaldemokratyczny pogram. Władzom partii zależy jednak na dalszych rozmowach z chadekami.

Szczególnie zabiega o to przewodniczący SPD Martin Schulz, który od marca ub.r. jest szefem partii. Wówczas kierowane przez niego ugrupowanie osiągało w sondażach ponad 30 proc. poparcia, teraz w niektórych badaniach SPD ma mniej niż 20 proc. Brak zgody zjazdu na dalsze rozmowy z CDU/CSU może oznaczać dla Schulza utratę stanowiska przewodniczącego SPD.

Nawet jeśli delegaci zgodzą się w niedzielę na dalsze rozmowy, a negocjacje z CDU/CSU zakończą się pomyślnie, to nie jest jeszcze pewne, czy nowy rząd wielkiej koalicji w Niemczech ostatecznie powstanie. Zdecydują o tym członkowie SPD (jest ich ponad 430 tys.), którzy wezmą udział w wewnątrzpartyjnym głosowaniu w tej sprawie.

www.gisreportsonline.com

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ