Były wiceprezydent USA Al Gore oznajmił: „Ziemia staje się coraz zimniejsza, ponieważ robi się cieplejsza„. Jest to odpowiedzi na krytykę, która twierdzi, że niedawna zimna pogoda w USA obala sztuczną teorię globalnego ocieplenia.
W czasie gdy Stany Zjednoczone walczyły z rekordowo niskimi temperaturami, Gore objawił na Twitterze swoje specyficzne, pokrętne rozumowanie.
„W niektórych częściach Stanów Zjednoczonych panuje przenikliwy chłód, ale klimatolog, dr Michael Mann, wyjaśnia, że ​​dokładnie tego powinniśmy się spodziewać po kryzysie klimatycznym” –  napisał były wiceprezydent.

Innymi słowy: Zamrażanie jest tylko częścią przegrzania planety!
„Kryzys klimatyczny” jest oczywiście terminem, który jest używany jako substytut „globalnego ocieplenia”, który wypadł z łask jako punkt rozmowy z ludźmi, którzy bardziej martwili się osatnio w USA zamarznięciem na śmierć.
Jednak globalne ocieplenie jest nadal tym, czym – jak widać- Gore handluje, bez względu na pogodę.

edr

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ