Taki napis wystawili właściciele łowiska w Oxfordshire, którzy ustanowili zakaz wstępu na tamtejsze łowisko dla naszych rodaków. Informuje o tym w dość chamski sposób  specjalna tablica.
Łowisko, o którym mowa, znajduje się w Oxfordshire niedaleko Bicester. Właściciele określają je jako „malownicze, spokojne i pięknie położone miejsce z wielkim jeziorem”, doskonałe dla wszystkich miłośników wędkarstwa.
Jednak od dłuższego czasu przy wjeździe na to piękne miejsce można zobaczyć napis informujący o zakazie wjazdu samochodów, zakazie wprowadzania psów i dzieci oraz Polaków i innych obywateli z byłego bloku wschodniego. Właściciele ignorują listy pisane przez polskich amatorów wędkarstwa, którzy są zniesmaczeni tym zakazem.
Teraz jeden z polskich wędkarzy rozpoczął zbiórkę funduszy, żeby sfinansować prawników i wnieść sprawę do sądu. Jego zdaniem jest to jawna dyskryminacja.
eps

2 KOMENTARZE

  1. Napisu nie popieram. Z drugiej strony, jeżdżę czasem nad jezioro w swojej okolicy (w Polsce). Zamiłowanie do śmiecenia jest potężne wśród naszej nacji. Wszędzie puszki po piwie, pety, butelki, resztki jedzenia. Dość zresztą spojrzeć na jakikolwiek przystanek, czy miejsce dla palaczy: wszędzie na ziemi leżą niedopałki, nawet, jeśli jest gdzie je wyrzucić. Niestety, ale nie jestem zdziwiony, jeśli za granicą postrzegają nas za nację uwielbiającą robienie syfu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ