Burmistrzowie siedmiu głównych francuskich miast wezwali rząd do pilnego zajęcia się napływem radykalnych islamistów do Francji, ostrzegając, że „Republika upadła. „
Burmistrzowie: Lille, Bordeaux, Strasburga, Grenoble, Rennes, Tuluzy i Nantes twierdzą, że ich miasta zostały przejęte przez nielegalnych, niebezpiecznych imigrantów udających uchodźców.
„Możliwości burmistrzów są dalece niewystarczające, aby zaspokoić potrzeby osób ubiegających się o azyl, które chcą zatrzymać się w już przepełnionych schroniskach” – napisali w sobotę w artykule do Le Monde.
Pomimo stałego wzrostu liczby dostępnych lokali mieszkalnych, według burmistrzów, są one „całkowicie przepełnione”.
„Rok 2017 kończy się ogromnym wzrostem liczby wniosków o udzielenie azylu, a pojawienie się nowych osób wywiera ogromną presję na lokalne władze” – napisali.
Pogarszająca się sytuacja z brakiem schronisk oznacza, że ​​administracja miast jest „przyparta do muru” – stwierdzili. Burmistrzowie zasugerowali, że więcej obszarów powinno dzielić ciężar i zaproponowali stworzenie „sieci solidarności między miastami Francji”. Następnie zażądali od rządu zorganizowania rozszerzonego spotkania „na najwyższym szczeblu” w celu omówienia „kryzysu społecznego”.
W odpowiedzi na zarzut francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych wydało okólnik, proponując program przesiedlenia, którego skutkiem byłaby znalezienie około 20 000 mieszkań w 2018 r.,
Program przewiduje przejmowanie własności publicznej i prywatnej w celu „zrównoważonego rozmieszczenia” uchodźców w całej Francji.
Francja jest jednym z najbardziej dotkniętych kryzysem migracyjnym krajów europejskich.  Po zburzeniu osławionego obozu w Calais, w październiku 2016 roku, około 6000 jego mieszkańców zostało przeniesionych do różnych ośrodków migracyjnych w całym kraju.
Jednak prowizoryczne obozy nadal są zakładane przez osoby ubiegające się o azyl, a niektórzy z nich śpią na ulicach francuskiej stolicy, wywołując gniew ze strony mieszkańców i problemów sanitarnych.
W zeszłym tygodniu grupa mieszkańców Paryża  oświadczyła, że ​​rozpocznie strajk głodowy, jeśli policja nie przeniesie około 100 afgańskich i syryjskich migrantów koczujących w północnej dzielnicy Paryża.
mes