Turcja islamizuje Europę, Polskę również

1
Ośrodek Kultury Muzułmańskiej w Warszawie fot. Wikipedia
„Islam nie może być ani umiarkowany, ani nieumiarkowany. Islam jest tylko jeden” – powiedział turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan 9 listopada – Niedawno pojęcie „umiarkowanego islamu” zdobyło popularność.
Erdogan pracuje nad wzmocnieniem islamu na Zachodzie, co robi, między innymi, przez budowanie tureckich meczetów w zachodnich krajach. Budowanie tureckich meczetów w zachodnich krajach posuwa się żwawo z bardzo niewielkim sprzeciwem. I odwrotnie, budowanie chrześcijańskich kościołów przez Zachód w Turcji jest nie do pomyślenia.
Erdogan widzi Turków żyjących na Zachodzie jako forpocztę islamu. „Tak, integrujcie się w niemieckim społeczeństwie, ale nie asymilujcie się. Nikt nie ma prawa pozbawiać nas naszej kultury i tożsamości” – powiedział Erdogan Turkom w Niemczech już w 2011 r. W tym roku powiedział Turkom żyjącym na Zachodzie: „Przenieście się do lepszych dzielnic. Prowadźcie najlepsze samochody. Mieszkajcie w najlepszych domach. Spłodźcie nie troje, ale pięcioro dzieci. Ponieważ wy jesteście przyszłością Europy. To będzie najlepsza odpowiedź na niesprawiedliwości wobec was.”
Jednym z zachodnich krajów, gdzie Erdogan wzmacnia islam, jest Dania. W Danii jest 27 tureckich meczetów; osiem z nich rozbudowuje się lub chce się rozbudować.
Nowy meczet w Roskilde, zwieńczony minaretami, jest własnością tureckiej Najwyższej Izby ds. Religijnych (Diyanet). Dołączenia minaretów zażądali tureccy imigranci drugiego i trzeciego pokolenia, którzy chcieli, by meczet wyglądał jak „właściwy meczet”.
„To jest ogólny trend w całej Europie, że Diyanet prowadzi fizyczną ekspansję nowymi meczetami, a poprzez nie również ekspansję religijną, polityczną i kulturalną” – powiedział profesor Samim Akgönül z uniwersytetu w Strasburgu. Przeanalizował on piątkowe kazania, jakie Diyanet wysyła do meczetów w całej Europie; jego analiza pokazuje, że kazania pełnie są politycznych i nacjonalistycznych przesłań, faworyzujących władzę Erdogana.
Diyanet jest agendą rządu tureckiego, w dodatku niezmiernie aktywną. Diyanet przyznał, że zbierał dane wywiadowcze przez imamów z 38 krajach w: Abchazji, Niemczech, Albanii, Australii, Austrii, Azerbejdżanie, Białorusi, Belgii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Danii, Estonii, Finlandii, Gruzji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Szwajcarii, Włoszech, Japonii, Czarnogórze, Kazachstanie, Kenii, Kirgistanie, Kosowie, Litwie, Macedonii, Mongolii, Mauretanii, Nigerii, Norwegii, Polsce, Rumunii, Arabii Saudyjskiej, Tadżykistanie, Tanzanii, Turkmenistanie i Ukrainie.
Jednak władze, także polskie, nie widzą żadnego problemu że Turcja, i nie tylko ona, usiłuje islamizować społeczeństwa.
Ile jeszcze meczetów trzeba zbudować, żeby zacząć cokolwiek rozumieć?
źródło: Gatestone Institute

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ