Margaret zagrała koncert w samochodzie. Śpiewała dla osób testujących auta

0
46
Wokalistka zrobiła niespodziankę klientom jednego z warszawskich salonów samochodowych. Towarzyszyła im podczas jazdy próbnej, śpiewając swój przebój „Heartbeat”. W ten sposób Margaret pomagała testować nowy system nagłośnienia, który po raz pierwszy został zainstalowany w samochodzie.
Margaret długo nie chciała robić prawa jazdy. Dopiero w 2016 roku podeszła do egzaminu i zdała go za pierwszym razem.
– Uwielbiam jeździć samochodem, choć wcześniej bardzo się broniłam przed zrobieniem prawa jazdy. Rok temu udało mi się je zdać za pierwszym razem, z czego jestem bardzo dumna – mówi Margaret agencji Newseria Lifestyle.
W trasie, zarówno dłuższej, jak i tej odbywanej codziennie po mieście, zawsze towarzyszy jej muzyka.
– Uwielbiam słuchać muzyki w samochodzie. Zawsze robię to głośno – przyznaje Margaret.
Podobnie jak znaczna część Polaków wokalistka uwielbia śpiewać w samochodzie. Przyznaje, że może to stanowić zabawny widok dla innych kierowców i ich pasażerów, nie przejmuje się tym jednak.
– Zawsze zwalam to na to, że jestem blondynką. Proszę zauważyć, że ten krępujący moment jest wtedy, kiedy ktoś to widzi – mówi Margaret.

Wokalistka wzięła udział w jazdach próbnych nowej limitowanej edycji Nissana Micry w jednym z warszawskich salonów. Chętni na wypróbowanie Micra Bose Personal Edition mogli nie tylko sprawdzić parametry techniczne samochodu oraz jakość dźwięku z systemu nagłaśniającego, lecz także wysłuchać minikoncertu Margaret.

– Nissan wprowadził do nowego modelu system BOSE. To jest system do odsłuchiwania muzyki i chcieliśmy przetestować, jak zabrzmiałby koncert na żywo w małym, miejskim samochodzie – mówi wokalistka.
Piosenkarka przysiadała się do osób odbywających jazdę próbną i wyłącznie przy akompaniamencie gitary elektrycznej śpiewała jeden ze swoich największych przebojów „Heartbeat”. Obecność Margaret była niespodzianką dla wszystkich kierowców, po pierwszym zaskoczeniu część z nich przyłączała się jednak do wspólnego śpiewania. Wokalistka nie ukrywa satysfakcji z tego niecodziennego koncertu.
– Pierwsza reakcja? To było oczywiście wielkie zaskoczenie. Było też wiele dźwięków wysokich – C trzykreślne. Ale później bardzo podobało mi się, że kierowcy dołączali się do wspólnego śpiewania – mówi Margaret.
Edycje specjalne Nissana Micry zostały wyposażone w system nagłośnienia BOSE Personal. System ten, cyfrowo przetwarzający sygnał, wyposażony jest w sześć głośników, w tym dwa wyjątkowe głośniki BOSE Ultra Nearfield, wbudowane w zagłówek fotela kierowcy. Nowe nagłośnienie sprawia, że osoby przebywające w aucie mają wrażenie całkowitego zanurzenia w dźwięku.

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ