Migranci stanowią poważne  zagrożenie dla szwedzkich pracowników migracyjnych.  Szczególnie kobiety narażone są na przemoc i gwałty. W ciągu dziewięciu miesięcy 2017 rok szwedzka komisja ds. migracji zgłosiła 2875 poważnych incydentów przeciwko swoim pracownikom. W 2014 roku zgłoszono 800 takich przypadków, a w 2015 roku już 1600.
Szczególnie martwi liczba przypadków molestowania seksualnego szwedzkich urzędniczek migracyjnych ze strony uchodźców. Jak dotąd było 15 przypadków molestowania seksualnego, w tym próba gwałtu – podaje dziennik  Aftonbladet.
Zagrożenia często pojawiają się bezpośrednio w biurach migracyjnych ale tez  za pośrednictwem poczty elektronicznej i przez telefon.  „Co robisz, ty pieprzona świnio?!”, „To ty niewierna suko?!”  – to częste odzywki telefoniczne imigrantów do żeńskiego personelu.
W Södermanland uchodźca rzucił się na urzędniczkę i  próbował pocałować ją w usta, kobieta ledwie go odepchnęła. W centralnej Norrlandii agresywny migrant pojawił się w biurze migracji i groził, że  zabije pracowników a personel żeński  zgwałci. Inny uchodźca  śledził  pracownicę biura migracyjnego: – Groził, że wrzuci mnie  pod pociąg – powiedziała kobieta. Kolejna pracownica stwierdził, że pewien migrant zadzwonił do biura migracji 166 razy w ciągu zaledwie godziny i za każdym razem groził jej.
Zagrożenia wobec pracowników lub wolontariuszy pracujących z migrantami mogą czasami prowadzić do brutalnych przestępstw. W ciągu ostatnich dwóch lat zabito przez nich kilka kobiet pracujących z osobami ubiegającymi się o azyl.
Najbardziej znanym przypadkiem w Szwecji była sprawa azylu Alexandry Mezher.  Ta 22-letnia pracownica ośrodka dla uchodźców, została zamordowana przez imigranta z Somalii. Do morderstwa doszło na terenie ośrodka dla młodzieży w wieku 15-19 lat, nie posiadających opiekunów prawnych, którą zajmują się pracownicy gminni. Zabójca  był zapewne dużo starszy – imigranci w większości nie mają bowiem dokumentów, więc ich pochodzenie i wiek są jedynie deklaratywne. W placówkach przeznaczonych dla młodzieży są z kolei znacznie lepsze warunki, niż w tych przeznaczonych dla dorosłych i rodzin.
Alexandra Mezher była córką libańskich imigrantów, którzy przybyli do Szwecji na początku lat 90.
es

Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie treści bez pisemnej zgody wydawcy zabronione

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ