NIEMCY: Klany uchodźców wychowują zawodowych przestępców

0

W swojej książce, zatytułowanej „Koniec Cierpliwości” (The End of Patience”), nieżyjąca już sędzia sądów dla nieletnich, Kirsten Heisig ostrzegała o rosnącym niebezpieczeństwie ze strony tzw. etno-klanów:

Rodzina: ojciec, matka, dziesięcioro do piętnastu, w niektórych przypadkach do dziewiętnastu dzieci, emigruje z Libanu. Niektóre dzieci urodziły się w „ojczyźnie”, pozostałe w Niemczech. Gdy matki rodzą swoje najmłodsze dzieci, już mają wnuczęta. Dlatego też klan rozrasta się z zapierającą dech szybkością. W oficjalnych dokumentach, narodowość rodziny podaje się jako „bezpaństwowa”, „nieznana”, „libańska”, a coraz częściej „niemiecka”. Ma to wpływ na transfery socjalne i zasiłki na dzieci.

Rodzina wielopokoleniowa łatwo generuje setki dochodzeń ze strony policji. Jeżeli przemyt narkotyków lub inne nielegalne transakcje wdzierają się na „teren” konkurującego klanu czy nawet gangów z innych środowisk etnicznych, problem rozwiązuje się przez zabijanie się nawzajem, a przynajmniej próby zabójstw.

Kobiety w takich rodzinach koncentrują się przede wszystkim na kradzieżach, podczas gdy mężczyźni popełniają przestępstwa ze wszystkich rozdziałów Kodeksu Karnego, tzn. przestępstwa związane z narkotykami i własnością, groźby, włamania, wymuszenia, uszkodzenie ciała, przestępstwa na tle seksualnym, a także namawianie na morderstwo. Dzieci w takich przestępczych strukturach dorastają praktycznie bez jakiejkolwiek kontroli rodziców.

Według Romana Reuscha, byłego głównego oskarżyciela publicznego w Berlinie, młodzi ludzie urodzeni w klanach imigrantów „są konsekwentnie wychowywani na zawodowych przestępców”. Reusch stwierdził, że młodzież dorasta w środowisku, w którym „najcięższe przestępstwa są całkowicie naturalne.” Dodał, „Rozwijają w sobie typowo egoistyczną mentalność. Są zdeterminowani, żeby brać, co chcą, kiedy chcą i tak często, jak chcą”.  Przez to stanowią „idealną pulę piechoty przestępczości zorganizowanej”.

 Gdy Reusch podjął próbę zainicjowania stłumienia klanów, został błyskawicznie usunięty ze swojego stanowiska. Jego politycznie poprawny następca jasno dał do zrozumienia jak dalej będzie postępował z przestępcami: „Nie lubię słowa „bezwzględność”, stwierdził.

Źródło: gatestoneinstitute

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ