Polacy tłumnie odwiedzają Turcję, jej mieszkańcy wydają się nam być sympatycznymi i szczęśliwymi ludźmi. Jednak od kobiet szczęście w tym kraju wyraźnie się odwróciło. Sam prezydent tego kraju twierdzi publicznie, że równość płci jest sprzeczna z naturą ludzką.
W Turcji Erdoğana jednak – także według oficjalnej narracji – kobiety mogą spotykać tragedie, o jakich u nas nikt by nawet nie pomyślał. Szef wydziału Najwyższego Sądu Apelacyjnego ujawnił, że zarejestrowano tam niemal 3 tysiące małżeństw między ofiarami nękania seksualnego, włącznie z gwałtem, a ich napastnikami. Występując przed komisją parlamentarną ten sędzia oświadczył, że dzieci w wieku od pięciu do 18 lat są często poddawane molestowaniu seksualnemu i że dziewczynki w wieku 12 do 15 lat są łatwiej oszukiwane przez molestujących.
Sędzia wspomniał o konkretnej sprawie, w której trzech mężczyzn porwało i zgwałciło dziewczynę, a potem jeden z nich ożenił się z nią i w związku z tym zniesiono wyroki skazujące dla wszystkich trzech oskarżonych. To niemal typowe oświadczyny w stylu tureckim.
Natomiast 17-letnia K.C. została zgwałcona i pobita przez dwóch mężczyzn. Złożyła skargę na policji i aresztowano dwóch podejrzanych. Do tego momentu wszystko było normalne. Jeden z podejrzanych zawarł układ z rodziną nastolatki: zapłacił sumę około 5,7 tysiąca dolarów i zgodził się ją poślubić. Rodzina zorganizowała fałszywą ceremonię ślubną, zrobiła zdjęcia i przedstawiła je w sądzie. Pod naciskiem rodziny dziewczyna zmieniła zeznania i powiedziała, że nie została zgwałcona. Gwałciciel nagle stał się jej narzeczonym. W tej sytuacji obaj podejrzani zostali wypuszczeni, zorganizowano religijną ceremonię islamską i gwałcicieli uniewinniono.
Niezbyt szczęśliwe jest  zakończenie tej historii. Gdyż „mąż” K.C. zaczął ją systematycznie bić za to, że „się puściła” także z jego kolegą gwałcicielem, Zatem dziewczyna raz jeszcze poszła na policję i opowiedziała prawdziwą historię, ze jej mąż był gwałcicielem i zmuszono ją do ślubu z nim. Nic to jej nie pomogło.
Zamiast uchwalić prawo zmieniające groteskowe paragrafy kodeksu karnego, Erdoğan nie ustaje w „inżynierii rodzinnej”, zgodnej z jego islamistycznym myśleniem. Ostatnio Erdoğan powiedział w stowarzyszeniu kobiet, że kobiety bezdzietne są „ułomne, niekompletne”. Powiedział też, że „odrzucenie macierzyństwa jest zrezygnowaniem z człowieczeństwa” i że „planowanie rodziny i antykoncepcja nie są dla rodzin muzułmańskich”.
„Mustafa Kemal Atatürk, założyciel nowoczesnej Turcji, ciężko walczył o przyznanie kobietom tureckim tego, czym cieszyły się kobiety w bardziej cywilizowanych częściach świata. Erdoğan jest obecnie zajęty niweczeniem dziedzictwa Atatürka, które kiedyś stworzyło dumne, wyemancypowane, kobiety tureckie”. – zauważa Burak Bekdil, publicysta wychodzącej w języku angielskim gazety tureckiej Hurriyet Daily News.
Źródło: Gatestone Institute

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ