Jak informuje brytyjski Sunday Express ostatnie  badania odnotowują masowe poparcie dla parlamentów członkowskich do odrzucania zleceń Brukseli. Także większość ankietowanych – w tym w Niemczech, Francji i we Włoszech – uważa, że uprawnienia unijnych urzędników  powinny zostać znacznie ograniczone.

Badaniu przeprowadzone przez niemiecki think tank Friedrich-Ebert-Stiftung (FES) opublikowano w miniony piątek. Ich wyniki zostały z dystansem przyjęte w Brukseli.
Jak pokazują badania dwie trzecie wyborców w ośmiu krajach Unii Europejskiej uważa, że ​​ich parlamenty narodowe powinny mieć uprawnienia do odrzucenia dyktatów z Brukseli.
Badania prowadzono w  Niemczech, Hiszpanii, Słowacji, Włoszech, Francji, Holandii, Szwecji i Republice Czeskiej. Ostatnie takie badania przeprowadzano w 2015 roku.
Wynik obecnych pokazuje, że w ciągu ostatnich dwóch lat liczba osób postrzegających członkostwo w UE jako szansę, a nie obciążenie wzrosła. Jedynie w Czechach i Włoszech – ludzie czują, że wady związane z członkostwem w UE przeważają nad zaletami. Ale zaledwie  w trzech krajach: Niemczech, Słowacji i Hiszpanii – ponad 50 procent odczuwa to przeciwnie.
Najbardziej eurosceptyczne państwa według Sunday Express
Ciekawy jest też stosunek badanych do euro, które zdaniem obywateli pięciu z ośmiu krajów oceniane jest jako waluta niepewna.
56 procent badanych  osób stwierdziło, że kraje członkowskie powinny mieć możliwość wpływu na przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców.
Zaledwie  jedna trzecia ankietowanych wyborców uważa, że ​​państwa członkowskie powinny mieć prawo do kontrolowania i ograniczania imigracji z innych krajów do UE.
Większości badanych, we wszystkich ośmiu krajach, opowiada się ponadto do za wprowadzeniem prawa dla parlamentów narodowych do sprzeciwu i odwołania się od decyzji UE.
Oprócz większych uprawnień parlamentów krajowych znaczna większość badanych wyborców chciałaby również wprowadzenie referendów w całej UE, które mogłyby stanowić podstawę do głosowania w Parlamencie Europejskim.
osa