Dzisiejszy Sunday Express informuje, że Polska​​ chce przyjąć migrantów z Europy, ale nie na Bliskiego Wschodu lub Afryki. Jakby oczekiwali tego Angela Merkle, Jean-Claude Juncker i Donald Tusk.

„W 2015 roku państwa członkowskie UE przyjęły plan solidarnościowy, który mówi o przeniesieniu – do państw członkowskich UE – 160 000 osób ubiegających się o azyl z obozów dla uchodźców we Włoszech i Grecji. Rządząca wówczas w Polsce Platforma Obywatelska, wyraziła zgodę na przyjęcie w Polsce 6200 uchodźców”. – przypomina brytyjski dziennik: „Jednak w tym samym roku odbyły się wybory parlamentarne, które miały miejsce w okresie kryzysu migracyjnego, a zwyciężyła partia Prawo i Sprawiedliwość”.

Sunday Express przytacza wypowiedź Witold Waszczykowski, ministra spraw zagranicznych Polski, który dla RIA Novosti powiedział, że system przesiedleńczy narusza traktaty europejskie: „Polska jest otwarta na migrację. W ubiegłym roku wydaliśmy na przykład 1 267 000 wiz dla Ukraińców. Połowa tych wiz to zezwolenia na pracę. Jesteśmy również otwarci na migrację nie tylko z Ukrainy, ale także z Białorusi i innych krajów. Nie chcemy jednak uczestniczyć w obowiązkowym procesie przenoszenia migrantów pochodzących z Bliskiego Wschodu i Afryki. Nie chcemy realizować decyzji Unii Europejskiej z września 2015 roku”.

Dziennik przypomina, że w połowie czerwca Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce, Republice Czeskiej i Węgrom postępowanie w sprawie odmowy przyjęcia uchodźców i naruszenia prawodawstwa UE.

Brytyjski dziennik zauważa też, że populacja Unii Europejskiej osiągnęła prawie 512 milionów mieszkańców, a trwający kryzys migracyjny przyczynił się do jej wzrostu o prawie 1,5 miliona osób tylko w 2016 roku.

opr. es