Niemiecka telewizja państwowa wyprodukowała niedawno krótki film, w którym przedstawia Aryjczyków, jako dzikie zwierzę, żyjące w rezerwacie im. Heimricha Himmlera, co jest odniesieniem do reichführera SS, znanego z radykalnych poglądów na temat czystości rasowej.
W rezerwacie, który oglądamy na filmie, ma być hodowana pod kontrolą rasa ludzi, skazana zdaniem autorów filmu na wymarcie.

W filmie widzimy wysportowanego blondyna, który zostaje złapany przez grubego mężczyznę o ciemnej karnacji i jego czarnoskórą asystentkę, którzy wypuszczają Aryjczyka na wolność po założeniu mu obroży z GPS, aby go monitorować. Jednak mężczyzna pozbywa się obroży i znika z podglądu personelowi rezerwatu. Wkrótce ruszają za nim w pościg. Film kończy się sceną, w której ścigany Aryjczyk uprawia w krzakach seks z blondynką o niebieskich oczach i jednocześnie wykonuje salut „nazistów”.
Przekaz filmu jest prosty a nawet prostacki: jeśli uważasz, że naturalni Europejczycy są piękni, to jesteś rasistą i popierasz ludobójstwo. Tak jak Himmler! Związek między Europejczykami a złem jest tu oczywisty. Wszyscy skończymy w rezerwatach jak Indianie.
Film został sfinansowany przez państwową telewizję regionów Wirtembergii i Nadrenii-Palatynatu.
Podatnicy w Niemczech na pewno są zadowolenie się, że ich ciężko zarobione pieniądze są wykorzystywane do produkcji takich filmów szydzących z nich.
Ale jest w tym w obrzydliwym materiale propagandowym też sporo prawdy. Prawdopodobnie już niedługo Niemcy będą zmuszeni przez „Nowych Europejczyków” do życia w rezerwatach. A to jest zwiastun tego co ich czeka.
exi