Kobieta w średnim wieku musiała zostać hospitalizowana po brutalnym pobiciu w biały dzień przez Somalijczyka, ubiegającego się o azyl. Wszystko przez to, że szła w towarzystwie psów, a „psy są nieczyste”.

Ingrid T. rozmawiała z sąsiadami przy bramie ogrodu, razem z nią były jej dwa psy. Jeden z nich siedział spokojnie, a drugi szedł wzdłuż alejki.

Nagle do kobiety podbiegł 18-letni Somalijczyk, krzyknął, że psy są nieczyste i zaatakował kobietę.

W wyniku napaści doznała ona urazu nóg, a lekarze ze szpitala Wilhelminen musieli operować jej kolano.

Adwokat Ingrid stwierdził, że jej powrót do zdrowia potrwa długo, a imigrant nie posiada żadnego rodzaju ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Nie jest wobec tego jasne, kto poniesie koszty leczenia kobiety.

mb