Niespodziewanie Andrzej Jaroszewicz, syn Piotra Jaroszewicza – premiera z czasów PRL stanął w obronie Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Broniąc polityków Prawa i Sprawiedliwości zakatował ostro Daniela Olbrychskiego, któremu dostało się za rzekomą wypowiedź w „Skandalistach”. Polsatu

Zdaniem Jaroszewicza, Olbrychski w programie Agnieszki Gozdyry, miał stwierdzić: „Mogę powiedzieć jedno, jak spotkam Kaczora I Macierewicza to po prostu obije im te ich parszywe mordy tak, że się nogami nakryją”.

Nie mam pojęcia, czy Olbrychski tak powiedział, a nawet czy taki program w ogóle istnieje, gdyż nie oglądam m.in. Polsatu. Zakładam jednak, że Jaroszewicz wie co pisze. Wszak Olbrychskiemu zdarzały się podobne wypowiedzi. Choćby, że byłego posła PiS Adama Hofmana należy „bić po mordzie” za jedną z wypowiedzi o „kłamstwie smoleńskim”, a reżyserowi Grzegorzowi Braunowi, Olbrychski najchętniej ściągnąłby majtki i „publicznie sprawił lanie”.

Reakcja Jaroszewicz jest równie ostra, jak rzekome słowa aktora: „Ty nie jesteś w stanie nikogo pobić! Ta Twoja obrzydliwa wyobraźnia i charakter mięczaka ma potwierdzenie w aktach bezpieki i w mojej pamięci gdyż do dzisiaj nie przeprosiłeś mnie za te plugawe plotki , które o mnie opowiadałeś. Jesteś marnym, plugawym oszuścikiem! A teraz idź z ta sprawa do Sądu! Czekam, jak przeprosisz, wtedy powiem, że błędy sie zdarzają i trzeba je wybaczać! Czy masz jakikolwiek honor Malutki Człowieczku?”- czytamy na facebookowym profilu Andrzeja Jaroszewicza.

Od lat wiadomo, że obaj panowie nie bardzo za sobą przepadają. Gdyż ich wspólnym obiektem westchnień była Maryla Rodowicz, którą Jaroszewicz zwany wówczas „Czerwonym Księciem” odbił Danielowi Olbrychskiemu. Z tego powodu są na wojennej ścieżce. Czyżby teraz doszły jeszcze różnice polityczne?

jes