Aktywiści prawicy z kilku krajów europejskich rozpoczęli akcję „Obrona Europy”, która polega na utrudnianiu przemytu migrantów na Morzu Śródziemnym.
Organizatorzy misji, pod nazwą „Defend Europe”, wyczarterowali 40-metrowy statek, którym udali się we wtorek, 11 lipca, w kierunku libijskiego wybrzeża, w ramach operacji przeciwko przemytnikom ludzi i współpracującym z nimi organizacjom pozarządowym.
W akcji udział biorą głównie niemieccy, francuscy i włoscy aktywiści tzw. ruchu tożsamościowego. W połowie maja zorganizowali oni w sieci akcję zbierania środków na tę operację. Uzbierali w sumie 76 tysięcy euro. Następnie wyczarterowali statek „C-Star”, który zabrał z Sycylii uczestników akcji, i udał się w kierunku wybrzeża Libii.

Operacja ma polegać na blokowaniu dostępu międzynarodowych statków ratowniczych do łodzi z migrantami, aby nie dostarczano ich do Włoch. Uczestnicy operacji będą kontaktować się z libijską strażą przybrzeżną, aby ta zabierała migrantów z powrotem do Libii.
Po tych zapowiedziach przemytnicy ludzi oraz organizacje pozarządowe obawiają się sporych utrudnień w swoim procederze a tym samym poważnych strat finansowych. Nie jest bowiem dla nikogo tajemnicą, że tzw. migracja to gigantyczny biznes.
Przypomnijmy, że sytuacja we Włoszech jest krytyczna. W związku z rekordowym napływem nielegalnych migrantów kraj ten chce z większą uwagą monitorować organizacje pozarządowe, które przeprowadzają jedną trzecią akcji ratunkowych u wybrzeży Libii – poinformował rząd Włoch. Rzym chce również uniemożliwić łodziom ratunkowym zawijanie do włoskich portów, jeśli nie podpiszą kodeksu postępowania.
eps

Zobacz również: