Mamadou G. (37 lat) przyznał się do maltretowania swojej pasierbicy w imię rytuałów „Juju”. Imigrant z Gambii wierzył bowiem, że dziecko jest diabłem. Oprawca bił dziewczynkę pałkami, pasami, parzył jej dłonie wrzątkiem. Do tego stosował poniżające kary. Mamadou kazał dziecku spać w walizce i zakazał posiadania w pokoju jakichkolwiek zabawek. Zagroził, że jeśli będzie odmawiać kultu Allaha, pójdzie do piekła, gdzie zostanie rozczłonkowana.

Na skutek tortur, dziecko doznało rozległych ran na całym ciele. Jak określił to biegły pediatra: „były to obrażenia nie do opisania”. Stwierdził także, iż dziecko było regularnie maltretowane psychicznie i przeszło ogromną traumę.

Sędzia przyznał, że „nie może wymazać zdjęć z urazami dziecka ze swojej głowy” i zdaje sobie sprawę z dramatycznych konsekwencji psychologicznych. Po czym zadecydował, że oprawca nie trafi za kratki. Niemiecki sąd orzekł bowiem, że mężczyźnie należy dać szansę i skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Czy w Niemczech obowiązuje jeszcze jakiekolwiek prawo? Torturuj dziecko w tak okropny sposób i unikaj więzienia. Europa oszalała!

mb

 

Zobacz również: