Według niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Niemcy spodziewają się, że w tym roku przyjedzie do nich 300 tysięcy „uchodźców” z Syrii i Iraku.

Liczba ta nie dotyczy migrantów zarobkowych, którzy bez wątpienia będą „redystrybuowani” do Niemiec w wyniku masowego napływu Afrykanów do Włoch w tym roku.

Dotychczas, w ciągu pierwszych sześciu miesiącach 2017 roku, do Niemiec weszło 90 000 osób ubiegających się o azyl.

Najnowsze prognozy zostały skorygowane, i uwzględniają osoby przyjeżdżające do Niemiec w drodze łączenia rodzin.

Tylko w 2016 roku uchodźcy kosztowali podatników 23 mld euro. Podczas gdy Niemcy wypracowały ogólną nadwyżkę podatkową w wysokości 6 mld euro.

Wzrosła również stopa przestępczości. Raport opublikowany przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej wykazał, że przestępstwa seksualne popełnione przez migrantów wzrosły o 500 procent!

Całkowita przestępczość popełniona przez migrantów w Niemczech wzrosła o 52,7 procenta w 2016 roku, w porównaniu z 2015 rokiem.

Być może jeszcze gorszy jest efekt demograficzny, do jakiego prowadzi polityka otwartych drzwi. Obecnie aż 1/5 osób mieszkających w Niemczech jest pochodzenia obcego. Niemal 40 procent dzieci poniżej 5 roku życia pochodzi z rodzin osób przybyłych do Niemiec.

Jak już pisaliśmy Niemcy stanowią obecnie całkowitą mniejszość we Frankfurcie nad Menem, który jest piątym co do wielkości miastem w RFN. Jest to wzorzec, który będzie powtarzany w innych większych miastach w nadchodzących latach.

eps

 

Zobacz również: