fot.express.co.uk

Angela Merkel przebywała w jednym z najdroższych hoteli w Hamburgu, podczas gdy niemieccy oficerowie policji zmuszeni byli spać na podłodze, po tym, jak próbowali opanować protesty.

Niemiecka kanclerz nocowała w apartamencie prezydenckim, w pięciogwiazdkowym hotelu Atlantic Kempinski – który kosztuje ok 4,6 tys. EUR za noc. Apartament składa się z pięciu pokoi – w tym dwóch sypialni i dwóch łazienek.

Podczas gdy pani Merkel cieszyła się luksusem, po drugiej stronie miasta policjanci z niemieckiej policji zmuszeni byli spać na podłogach, próbując kontrolować protesty G20, które zostały opisane jako najgorsze zamieszki, jakie miały miejsce od dziesięcioleci.

Thomas Mohr- przewodniczący związku policyjnego w Mannheim, podzielił się fotografią na Facebooku. Pokazuje ona oficerów, którzy pracowali non-stop przez 48 godzin, a następnie przyszło im spać na twardej podłodze w holu.

Mohr wysłał zdjęcie wraz z podpisem: „To zdjęcie ma ci pokazać, drogi obywatelu, jak policja jest tu traktowana. Skandaliczne jest to, że nawet po trudnej operacji nie dano im odpowiedniego miejsca do regeneracji.”

Podczas gdy pani Merkel spędziła weekend w jednym z najdroższych hoteli w Hamburgu, inni światowi liderzy zdecydowali się na znacznie tańsze opcje. Prezydent Francji, Emmanuel Macron , zapłacił zaledwie 200 euro za nocleg w pokoju hotelowym w pobliżu miejsca G20, a prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przebywał w hotelu Sofitel, gdzie pokoje kosztowały około 250 euro za noc. Theresa May cieszyła się nieco większym luksusem niż jej francuscy i tureccy odpowiednicy. Przebywała w hotelu Le Méridien, gdzie pokoje kosztują 450 euro za noc – to i tak ponad dziesięć razy mniej, niż apartament Merkel.

mb

Zobacz również: