Jeden z najpopularniejszych portali społecznościowych zabronił organizacji Live Action publikowania reklam związanych z obroną życia nienarodzonego, o które organizacja ta walczy z takimi instytucjami proaborcyjnymi jak Planned Parenthood.

Twitter uznał takie treści za nienadające się na reklamę na platformie społecznościowej. Przyznał, że są… „ofensywne” i „zapalne”. Przypomniał również, że jako medium społecznościowe opowiada się przeciwko „nienawiści i przemocy”. Również zdjęcia USG uważane są przez Twittera za obraźliwe.

Live Action poinformowała, że z Twitterem ma problem od dłuższego czasu. Portal od wielu miesięcy regularnie blokuje treści związane z ochroną życia, które usiłuje publikować organizacja.

Co ciekawe, Twitter nie ma problemu z Planned Parenthood. Organizacja ta może na przykład apelować do użytkowników portalu o wsparcie finansowe albo promować swoje usługi.

źródło: lifesitenews.com

 

Zobacz również: